Tereny Valfden > Dział Wypraw

Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w "Pod Uchem Trolla"

<< < (21/38) > >>

Gunses:
//Masz połamane kości. Kość trze Ci o kość. A to już cholernie boli. Ledwo się trzymasz na nogach, ból paraliżuje i tłumi myśli.


- Co mam Ci dać? Chciałeś trochę zasłynąć, jak ktoś o Ciebie zapyta, to powiem mu o Tobie dobre rzeczy.

Mogul:
No dawaj, dawaj. Mogul wraz z Busterem spojrzeli sobie głęboko w oczy. Obaj stali w postawie bojowej, czekali, kto zrobi pierwszy ruch. Ork wiedział, że ma przewagę. Zasięg jego ramion, jak i broni był zdecydowanie większy. Postanowił zaatakować. Lekkie uderzenie wyprowadzone z lewego biodra. Uderzenie testujące, nie było tutaj włożonej większej siły. Buster zablokował. Dla pewności złapał oburącz swój miecz. Od razu chciał kontratakować, doskoczył do orka, chcąc zmniejszyć zasięg. Wyprowadził cios z prawej strony. Mogul wykorzystał chwilę, w której wróg wykonał swój manewr. Wykonał toporem pewnego rodzaju gardę, zakrywając się bronią przed ciosem. Ostrza złączyły się. Mogul używając więcej siły odepchnął wroga. Użył jej wystarczająco, by wróg stracił równowagę. Cofnął się kawałek i uklęknął na kolano. Wiedział co zamierza wykonać ork, więc już za wczas wykonał blok. Mogul uderzył z góry, zwiększając siłę w stosunku do poprzedniego uderzenia. Byłby to atak kończący, gdyby Buster nie uchronił się. Khan wiedział, że jego uderzenie było przewidywalne, ale była to walka sparingowa, nie było co przesadzać, nie mógł go zabić przecież. Widząc słabą pozycję wroga nie kontynuował. Odszedł kilka kroków do tyłu, pozwalając wstać Busterowi. Ten wstał, przyjął pozycję i zaatakował. Stal, a raczej żelazo złączyło się ponownie. Nastąpiła wymiana ciosów i bloków. Oboje krążyli w kółko. Było to spowodowane tym, że Buster szedł do przodu, chcąc zmniejszyć dystans dzielący ich, a Mogul wręcz przeciwnie. By nie wyjść za linię musiał krążyć dookoła. W pewnym momencie Khan zatrzymał się i zaatakował w dół, w prawą nogę Bustera. Był to ciężki cios do sparowania, ale udało mu się, odskoczył trochę na bok, i blokował niezręcznie bronią. Uderzenie nie wyrządziło żadnych szkód na ciele Bustera, ale wypuścił z ręki miecz. Ork mając przeciwnika na wyciągnięcie ręki,wycofał ręce do tyłu i pchnął tępym początkiem w brzuch przeciwnika. Od siły uderzenia Buster zgiął się w pół i upadł na kolana. Ork w zwycięskiej postawie zbliżył ostrze swego topora przy szyi przeciwnika. Dalej był skupiony, lecz sądził, że walka się już skończyła. Czekał teraz na reakcję samego Bustera, jak i organizatora walk.

Axel Ontero:
Spodziewałem się jakieś namacalnej nagrody, ale dobre słowo też może być. Ból ramienia był nie do zniesienia. Ledwie trzymałem się na nogach. Myślałem, że zaraz upadnę i już nie wstanę. Postanowiłem sobie jakoś pomóc nim będzie za późno. Zawołałem do mężczyzny, któremu wręczyłem topór:
-Czy jest tu jakiś med..- chciałem powiedzieć "medyk", ale nie zdążyłem momentalnie zawróciło mi się w głowie i straciłem przytomność upadając na plecy.

Gunses:
//Ocian

- Osz Ty draniu hahah - śmiał się Buster wstając z ziemi - Niezły jesteś! Siłacz z Ciebie, trzeba Ci to przyznać.
- Fakt - rzekl Sargon - Wygrałeś, trzymaj tutaj 15 grzywien.

//Tzaro
- Ja pierdziele... - zawołał bandyta łapiąc Cię w ostatniej chwili, abyś nie upadł na kamienie. Podbiegli inni, zanieśli Cię do jednej z chat, opatrzyli, usztywnili ramię, założyli rękę na temblak.

Mogul:
Oczywiście Mogul pomógł wstać z ziemi sparing partnerowi. Mimo, że to najprawdopodobniej był bandyta, to nie liczyło się. Honor i szacunek dla przeciwnika był ważniejszy. Następnie zwrócił się do Sargona.
- Złoto w dzisiejszych czasach jest mniej cenne, towarzyszu, zatrzymaj je. W zamian potrzebuję informacji.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej