Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Atusel
Gunses:
//Nie tak prędko. Mówiłem wam, że możecie dojeżdżać do kolejnych punktów, ale to ja opisuję co i jak tam się dzieje.
//I zostawcie te konie w jakiejś stajni... ;/
Kiedy jechaliście do zagrody zauważyliście, że jest ona przytulona do muru jakiegoś budynku. Był to zaułek drogi, odgrodzony płotem. Za nim w rozrzuconej słomie leżały cztery świnie, stała jedna krowa i jej cielak, trzy owce żarły siano a osioł i koza z kokardkami na rogach patrzyli na siebie tępo. Przed zagrodą, siedząc na beczce i opierając ciężar ciała na zapartej w ziemi halabardzie spał strażnik.
Iddeous:
Iddeous niedaleko zagrody zauważył stajnie, zaprowadził tam toteż konia. Teraz Anims będzie musiał cichutko stąpać. Odwrócił się ku Krukowi. - Animsie masz te liście? Podejdź do tej kozy i dawaj jej po jednym co chwilkę. Nie możesz obudzić strażnika!- polecił mu.Miejmy to już w końcu za sobą i jedźmy do Esmeraldy. Trochę się niecierpliwie.
Lord Hejgen:
A kto nie. Mieliśmy się dowiedzieć coś w sprawie wioski a odbijamy jakąś kozę. - powiedział po czym wyciągnął jednego listka i poszedł do zagrody bardzo cichutko. Zobaczył tam kozę więc podszedł do niej (niczym jak by latał) i dał jej pierwszego liścia.
//Gunsesie ja mam pisać czy owca idzie za mną czy ty to będziesz robił.
Gunses:
//Koza* nie owca... Co Ty, Dzwonnika z Notre Dame nie oglądałeś czy co? ;>
Koza już miała zacząć beczeć widząc podchodzącego człowieka, ale nie odważyła się widząc kuszące ją liście. Podeszłą do zagrody i zaczęła jeść. Wiedziałeś, że za takim frykasem, jakim były dla niej liście, koza pójdzie za Tobą chociażby na koniec świata, a dodatkowo nie zabeczy, co mogłoby obudzić strażnika. Czułeś, że możesz spokojnie wyprowadzić ją z zagrody i odprowadzić właścicielce.
//Wybraliście dobrze. Gdybyście wybrali wersję bez pomocy Sargo, o tym czy koza zabeczy i obudzi strażnika zadecydowałby rzut monetą. Oczywistym jest, że zabeczenie obudziłoby strażnika, a wtedy nici z wykonania tej misji.
Lord Hejgen:
Dobra koza, dobra. - powiedział ponieważ koza zaczęła iść za nim. Co chwilę dawał jej liście. Aż wreszcie koza razem z Animsem wyszła z zagrody. Następnie powiedział do Iddeousa po cichu - Koza wyprowadzona. Chodź, wracamy do Esmeraldy. -
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej