Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Atusel
Gunses:
- Dziękuję wam, dziękuję - rzekł i starannie obejrzał grzyby. Wyjął je z toreb i ułożył w drewnianej skrzyneczce. Oddał wam wasze torby - Są idealnej jakości. Dzięki wam, teraz mogę dokończyć mój eliksir. A wam... proszę, o to 5 grzywien i mikstura lecznicza (0,3l). Nie mogę wam dać więcej. Aaa i te liście. Proszę i jeszcze raz wam dziękuję! Zuch chłopcy! - powiedział starzec i zaczął siekać przyniesione mu przez was grzyby.
Lord Hejgen:
//Iddeous weź miksture.Ok?
Dziękujemy. - powiedział. Ale pytanie gdzie jest ta zagroda. Bo nie wiemy. - zapytał
//Pytam bo w wcześniejszych postach chyba nie było nic na ten temat.
Gunses:
- Esmeralda wam nie wskazała miejsca? Oj na pewno powiedziała gdzie jest... - rzekł zerkając w starą i zniszczoną księgę. Była to księga o tyle dziwna, że jej strony tworzyły drewniane płyty, a same napisy były wypalane na niej.
Iddeous:
Iddeous wziął miksturę od alchemika. Wyszedł z jego chaty i ruszył ku miejscu wskazanemu przez Emseraldę. Po krótkiej jeździe dojechali do zagrody. - Co teraz? Może wejdę do środka./- powiedział żołnierz. Zsiadł z konia i wszedł do zagrody...
:// Altair, ona mówiła gdzie to jest, spójrz na poprzednią stronę.
Lord Hejgen:
//O przepraszam znalazłem gdzie jest zagroda.
Co teraz zrobimy. - zapytał kiedy dojechali na miejsce
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej