Tereny Valfden > Dział Wypraw

Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Atusel

<< < (15/50) > >>

Lord Hejgen:
- Bo jeśli tak to dowiedzieliśmy się że możesz nam pomóc w sprawię kozy wróżbitki Esmeraldy. Mamy ją wyciągnąć z zagrody. Możesz nam pomóc. - zapytał

Gunses:
- Niech to szlag - rzucił buszując po pułkach - Nie mam już grzybów... Muszę uwarzyć miksturę do wieczora, a nie mam z czego... - po chwili odwrócił się do was
- Tak? Ja mogę pomóc? Hmm... Mogę dać wam liście rzepy, jeśli dacie je kozie, to się nimi zajmie. Przynajmniej nie będzie beczeć...!

Iddeous:
- Czy to tyle?Spodziewałem się trochę większej ilości informacji..- pomyślał sobie. Po to Esmeralda nas tu wysyłała? No cóż, ale przynajmniej nie będzie hałasu. Iddeous popatrzył lekko szyderczym wzrokiem na alchemika - Dzięki stokrotne, to na pewno wszystko? Możesz dać nam te liście.

Gunses:
- Nie macie może chwili czasu? - spytał - Kilka domów dalej jest spalona rudera. Na jej zgliszczach rosną potrzebne mi do mikstury magii grzyby. Może moglibyście mi je przynieś?

Iddeous:
Jaaasne.. Przecież mamy tak dużo wolnego czasu..- stwierdził ironicznie. Dużo tych grzybów waści potrzebnych jest?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej