Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Atusel
Gunses:
- Chyba nic ostatnio ciekawego się nie wydarzyło. Nie interesuje się zbytnio tym co się dzieje na szlaku.
Iddeous:
- Mówiła Pani coś o tym, że można użyć tych typów jako ochrony.- napomknął Iddeous.- Przed kim mieliby panią chronić? Przez zalotnikami? Jak tak, to się nie dziwię.... ÂŻołnierz uśmiechnął się i upił trochę piwa. - A może pani zna kogoś kto mógłby podzielić się z nami najnowszymi wieściami? Doprawdy nie wiemy co się dzieje, słyszeliśmy zaledwie jakieś strzępki niezbyt ważnych plotek. Iddeous przeniósł wzrok na krótką chwilę na czarnoskórą kobietę oraz jegomościa ubranego całego na czarno. Hmm.. Wydają mi się interesujący.- pomyślał sobie.
Gunses:
- Jeśli jakieś tematy interesują was najbardziej, to porozmawiajcie z Cati. To ta dziewczyna z tatuażem. Jeśli ona sama nie będzie mogła wam pomóc, to na pewno skieruje was do bardziej zaradnych ludzi.
Iddeous:
- Dziękuję bardzo.- Iddeous zwrócił się do Animsa.- Poczekaj tutaj, spróbuję porozmawiać z tą Cati, a ty słuchaj. - dodał cicho do kompana. Odwrócił się i dyskretnie podszedł do czarnoskórej kobiety siedzącej przy stoliku niedaleko lady. - Witam Panią. Wybaczy mi pani to nagłe podejście. Nie znamy się. Nazywam się Iddeous. A tam przy ladzie siedzi mój kompan, Anims.- wskazał głową jego towarzysza.- Jesteśmy handlarzami ryb, którzy przyszli zaspokoić pragnienie. A przy ty zasięgnąć najnowszych wieści. Ma pani bardzo ciekawy tatuaż na skroni. To jakiś symbol?- spytał Iddeous, żeby jakoś zagadać Cati.
Gunses:
- To symbol Wybrańców, osób, na których bogowie spojrzeli łaskawie - rzekła kobieta melodyjnym głosem. Jej oczy były głębokie a usta pełne. Kiedy się poruszyła zadzwoniły przyczepione do jej chusty blaszki. A kiedy wyjęła ręce spod stoły zadzwoniło kilkadziesiąt miedzianych, złotych i srebrnych kółek - bransoletek, na jej nadgarstkach
- W czym mogę Ci pomóc wędrowcze?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej