Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Atusel
Lord Hejgen:
Gdy Anims usłyszał krzyk, otworzył drzwi i wszedł do środka. Gdy zobaczył Matea, powiedział - Witaj, przepraszam że przeszkadzamy, ale my od Lukrecji. Poprosiła nas żebyśmy przynieśli jej całkowicie nową odmianę tytoniu. Możesz nam pomóc. -
Gunses:
- Ja tutaj leczę! A nie palę! - rzekła dość oburzony - Ale mogę wam dać to - rzekł i dał wam mały mieszek - To tytoń, dał mi jeden z pacjentów. Powinniście poszukać składników gdzieś indziej.
Lord Hejgen:
//I co mamy zrobić. Bo mi pomysły się skończyły.
Gunses:
//Musisz poszperać u kogo już byłeś i kto może Ci pomóc.
Iddeous:
- Wyruszymy teraz do alchemika Sargo. On na pewno zna się na takich sprawach, przecież ani Esmeralda, ani Mateo nie znają się na tytoniu.- powiedział po czym ruszył ku zagrodzie, potem skręcił w boczną uliczkę i zauważył chatkę lub jak kto chce ruderę. Konia zostawił, aby zjadł sobie trochę świeżej trawy, a on sam wraz z towarzyszem wszedł do domu Sarga. - Witaj nasz drogi przyjacielu! Znasz się pewnie na tytoniu. Mógłbyś nam poradzić jakąś nową, oryginalną, zupełnie nieznaną odmianę? Może masz ją tutaj? Albo chociaż wiesz, kto z handlarzy miałby jakiś interesujący towar.- rzucił w handlarza serią pytań.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej