Tereny Valfden > Dział Wypraw

Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Atusel

<< < (42/50) > >>

Gunses:
- Musicie popytać tych, który mają jakiś kontakt z ziołami, lub czymś podobnym handlują. Na pewno takich już widzieliście...

Lord Hejgen:
Dobrze dziękuje. - powiedział po czym siadł znowu na konia i ruszył ku świątyni. Po chwili widzieli już sylwetkę Esmeraldy. Pod galopowali do niej, a Anims powiedział - Witaj Esmeraldo. My od Lukrecji. Było dla nas szokiem to że to był mężczyzna a nie kobieta. No ale nie po to przyjechaliśmy. Lukrecja poprze nas u waszego mistrza jeśli jej przyniesiemy całkowicie nową odmianę tytoniu. Możesz nam coś poradzić?. -

Gunses:
- Nie - odparła Esmeralda.

//Anims vel. Hydra vel. Thor vel. Aharo vel... nie wiem ile jeszcze masz kont. Zacznij myśleć na zadaniu. Wysyłają Cię do ludzi, którzy pracują z ziołami, a Ty nawet nie próbujesz sobie przypomnieć u kogo byłeś. Tylko latasz jak dziecko we mgle do ludziach. Esmeralda tańczy pod świątynią i przepowiada przyszłość. Gdzie Ty tam do choloery zioła widzisz? No na serio z postu na posty coraz większe głupoty.

Lord Hejgen:
//Dobra

Aha. To dziękuje. - powiedział po czym siadł na konia i pogalopował do chatki alchemika o imieniu Mateo. Gdy byli pod jego chatką Anims zszedł z konia, podszedł do drzwi i zapukał. Miał nadzieje że spotka go w domu.

Gunses:
- Proszę! - zawołał Mateo

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej