Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Atusel
Lord Hejgen:
Bardzo ciekawe. Dzięki tobie odrzucam wiarę w nowych a wierzę w starych i zapomnianych. To jest chyba jedyne wyjście. Drobne kłamstwo nikomu nie zaszkodziło. - pomyślał po czym dodał - Ale co mamy zrobić byś o nas wspomniała u wielkiego mistrza?. -
Iddeous:
- Tak, jesteśmy gotowi odrzucić wiarę w naszych bogów i przyjąć wiarę w Rzeźbiarza, Malarza i Pisarza. - oznajmił Iddeous. - Mówimy szczerze. Czy to tylko wystarczy, abyś wspomniała o nas u Waszego Mistrza?
Cała ta sprawa z bractwem Iddeousowi lekko zamąciła w głowie. Oczywiście przysięgał fałszywie, dla dobra misji i po to, aby dostać się w końcu do króla błaznów. Zastanawiał się nad Quasimodem. Nie miał pojęcia co można dla niego zrobić.. Bez niego nie dostaną się do Króla Błaznów. - Może coś jeszcze wymyślę.. A jak ja nie, to Anims może wykaże się bystrością.- pomyślał sobie i zaśmiał się lekko, z prawie beznadziei sytuacji. - Oj, Idd, nie panikuj. Trzeba się olatać, a zajęcie dla Quasimoda się z najdzie.- uśmiechnął się gorzko, mimo pewności, że jemu i Krukowi się uda.
Gunses:
- Z każdym nowym członkiem naszej wiary stajemy się coraz bliżej naszych Panów - rzekła. Mieliście szczęście. Fiona posiadała dar czytania w myślach, o czym nie wiedzieliście. Szczęściem czytała w myślach Iddeousa, myślach w których nie było kłamstwa, jak z myślach Animsa, który w myślach zaprał się nowej wiary. Dzięki temu nie dosięgnął was ciężki los.
- Macie problem z naszym bratem? Z Quassim. Hmm... Kto by mógł pomóc. Frud sam nie ma zatrudnienia, a Mateo zarabia grosze. Lukrecja dość dobrze prosperuje, ale obecność Quassiego dość mocno osłabi jego klientów. Byliście w tej sprawie u Esmeraldy?
Lord Hejgen:
Nie nie byliśmy. - powiedział po czym dodał - To co szepniesz dobre słówko u waszego mistrza?.
Gunses:
- Ależ oczywiście...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej