Tereny Valfden > Dział Wypraw

Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Atusel

<< < (34/50) > >>

Gunses:
- Tak to ja, pokorna służebnica trójcy. W czym mogę pomóc wędrowni? Czyżbyście szukali nawrócenia ze strony Pisarza, Malarza i Rzeźbiarza?

Lord Hejgen:
Nie. Musimy się spotkać z wielkim mistrzem waszego bractwa. I chcemy żebyś wspomniała o nas u niego. Oczywiście wpierw wykonamy jakieś zadanie od ciebie. Jeśli jakie kolwiek masz. Oczywiście w nagrodę chcemy byś wspomniał o nas u twojego mistrza. - powiedział po czym nabrał tchu.

Gunses:
- Nasz Mistrz byłby zachwycony słysząc, że przybyło nam wyznawców! Przyjmijcie wiarę w prawdziwych a zapomnianych bogów! W Pisarza, Malarza i Rzeźbiarza! Tylko oni mogą uwolnić nas od okowów władzy i Mgły!

Lord Hejgen:
A o co chodzi tak dokładnie z tym nawróceniem. - zapytał bo był zakłopotany tym co powiedziałą Fiona.

Gunses:
- Bogowie jakich czczą inni ludzie to tylko złudzenia. Nawet jeśli gdzieś istnieją, nigdy się wami nie zajmą. Nigdy nie ochronią od złego ani nie wspomogą w potrzebie. Pisarz, Malarz i Rzeźbiarz istnieją i żyją pośród nas. Są potęgą, są przeznaczeniem, są przyszłością. Pisarz napisze nowe dzieje świata, zmieni historię, odmieni los, jego słowa uczynią nową ziemię. Rzeźbiarz wykuje nowe ciała swych sług. Nie z wątłego ciała. Wykuje nas na nowo i nazwie Tytanami i będziemy niezniszczalni i nieśmiertelni. Wykuje on też nową ziemię, dając nam, jego sługą, władzę nad nią. Malarz we krwi utopi dotychczasowy świat i na nowo naniesie nań barwy życia, szczęścia i radości, bez smutku, cierpienia i śmierci.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej