Zeyfar postanowił zagrać na jedną kartę. Po ubiorze domyślił się już, że byli to piraci. Teraz zbliżył się nieco do obozowiska. Nim ktokolwiek zdążył by zareagować, rzucił się na mężczyznę z kuszą. unieruchomił mu ręce i przyłożył do gardła srebrny sztylet. Kusz pirata poleciała gdzieś obok w krzaki. -Rusz się, ale powiedz chodź słowo głośniej, a zginie twój kolega i ty. Co tu robicie?! - pytał spoglądając złowrogo. W tym momencie odczuwał tez skutki szybkiej akcji w nodze, jednak ignorował lekki ból.