Autor Wątek: Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.  (Przeczytany 20603 razy)

Description:

0 użytkowników i 4 Gości przegląda ten wątek.

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.
« Odpowiedź #60 dnia: 11 Maj 2012, 16:15:26 »
Skierowali się do najbliższej "chatki", która pojawiła im się przed oczami.
-Witam? - spytał niepewny czyjejś obecności zabójca.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.
« Odpowiedź #61 dnia: 11 Maj 2012, 16:24:17 »
- Czego? - zawołał barczysty mężczyzna wychodząc z chatynki - Czego chcecie?

Forum Tawerny Gothic

Odp: Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.
« Odpowiedź #61 dnia: 11 Maj 2012, 16:24:17 »

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.
« Odpowiedź #62 dnia: 11 Maj 2012, 17:03:45 »
-Chcieliśmy się nieco dowiedzieć i być może ci pomóc... - odparł Zeyfar z szelmowskim uśmieszkiem.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.
« Odpowiedź #63 dnia: 11 Maj 2012, 17:26:36 »
- Nowi w obozie, co? Widać to po was od razu. Po samym 'witaj'. Jestem Wilk. Tutejszy myśliwy. Dbam o to, aby nie zwierzyna nie podeszła zbyt blisko obozu. Ostatnio ponoć kręci się kilka wilczków niedaleko obozu. Widzicie ten duży kanciasty budynek? To magazyn. Zbieramy tam łupy z rozbojów czy ostatnio jakieś bezużyteczne starocie z wykopalisk. Moris, tamtejszy strażnik, mówił, że słyszał wycie wilków. Chcecie, to proszę bardzo. Wyręczcie mnie w tym, a Rączka usłyszy o was dobre słowo. Zawsze to bliżej złota niźli dalej!

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.
« Odpowiedź #64 dnia: 11 Maj 2012, 17:31:10 »
-Zgoda. Maureni po chwili byli u niejakiego Morisa. -Podobno słyszałeś wilki w pobliżu. Rozumiem że masz z nimi jakiś problem, co?

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.
« Odpowiedź #65 dnia: 11 Maj 2012, 17:47:54 »
Kiedy do niego podchodziliście Moris zbladł, a pot wystąpił mu na czoło. Był wyraźnie przestraszony. Jednakże kiedy powiedzieliście o co chodzi odetchnął z ulgą.
- A tak... Uff.. To tak, dwa dni temu kiedy stałem tu na straży, to tam, na tamtej skale, gdzie rośnie tych kilka drzew widziałem kilka wilków. Wyły niemiłosiernie do księżyca. Nie mogłem zostawić posterunku! Z resztą od takich rzeczy jest Wilk. Hmmm... Ale się złożyło. Wilk ma nas chronić przed wilkami!

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.
« Odpowiedź #66 dnia: 11 Maj 2012, 18:05:54 »
-Ironia nie? Posłuchaj, my ci pomożemy z tymi wilkami, a ty oszczędzisz sobie nieco wstydu przed Wilkiem i resztą. W zamian powiesz parę dobrych słów jakbyś spotkał Rączkę? To co umowa stoi? Zeyfar miał nadzieję na okazję do polepszenia sobie jeszcze bardziej reputacji przy okazji zadania. Moris nie musiał wiedzieć, że Wilk i tak ich przysyła.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.
« Odpowiedź #67 dnia: 11 Maj 2012, 18:32:15 »
- A jasne jasne, powiem mu, żeście mi pomogli przy chronieniu Magazynu!

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.
« Odpowiedź #68 dnia: 11 Maj 2012, 18:52:05 »
-No i to rozumiem. Zaraz się rozejrzymy za tymi wilkami. Jak powiedzieli, tak zrobili. Dwóch maurenów skierowało swe kroki w stronę wskazanej skały. Zaczęli wypatrywać odpowiedniego miejsca.

//: Ta skała jest mała? Tam wspiąć się trzeba czy wejść jakoś lasem od tyłu i pod górę?

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.
« Odpowiedź #69 dnia: 11 Maj 2012, 19:10:37 »
Miejscem gdzie miały być wilki okazała się duża i porośnięta drzewami półka skalna. Między drzewami leżał zabity i rozszarpany jeleń. Wasze oko dostrzegło ruch pomiędzy drzewami. W odległości jakiś 25 metrów łazi sobie powoli piątka wilków.


5x Wilk

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.
« Odpowiedź #70 dnia: 11 Maj 2012, 20:09:24 »
Gdy tylko mauren zobaczył wilki ściągnął z swoich pleców kuszę. Naciągnął broń najmocniej jak się dało, załadował ją, wymierzył w dwa wilki stojące blisko siebie i nacisnął języczek spustu. Bełt pomknął z niesamowitą siłą. Bełt przeszył pierwszego wilka i wylatując przez jego ciało wbił się w drugiego. Zeyfar doskoczył do drugiego ranionego przeciwnika, po czym wziął zamach. Tnąc zza ramienia mieczem prosto przez pysk pozbawił żywota kolejne zwierzę. Bestie połapały się już o co chodzi, więc zaczęły atakować. Zabójca musiał uskoczyć kilka razy, wymijając kłapiące zębami paszcze. Navarre złapał wolną ręką za runę przy pasie. Wyciągnął runę ognia. -Heshar! Wypowiedział chowając na chwilę miecz. W momencie uformowaniu kulki ognia, cisnął nią prosto w pysk nacierającego wilka. Zwierzę zawyło przeraźliwie, a on włożył z powrotem runę i błyskawicznym ruchem uderzył wilka dłonią. Warto pewnie wspomnieć, że w czasie uderzenia uruchomił Ukryte Ostrze. niewielka, poręczna klinga wbiła się w pysk wilka. Trzeci napastnik padł martwy. Kolejny ruch natychmiast schował ostrze do karwasza. Mauren znów sięgnął po miecz. Wilk wykonał spory skok rzucając się. Zeyfar uskoczył w bok, o mało nie trafiając na paszcze sąsiada. Sytuacja była podbramkowa.

Bardzo potężny strzał, Walka bronią sieczną
« Ostatnia zmiana: 11 Maj 2012, 20:32:55 wysłana przez Zeyfar »

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.
« Odpowiedź #71 dnia: 11 Maj 2012, 22:48:52 »
//Chyba nie zapoznałeś się ze statystykami przeciwnika. Wilk ma bonus, podczas walki z nim to on zadaje pierwszy cios. Jest też dużo szybszy od człowieka. W stadzie każdy wilk atakuje niezależnie od innych. Nie ustawiają się w kolejce aby zaatakować, tylko próbują ugryźć od razu. Strzał z kuszy i ranienie obu wilków był dobrze rozegrany. Sęk w tym, że potem walczyłeś z dwoma wilkami. A to co opisałeś było dość nielogiczne. Zastanówmy się. Mamy trzy zdrowe wilki i jednego postrzelonego. Można było dodać, że w nogę, przez co jest na jakiś czas wyeliminowany. Walczysz z trzema wilkami używając w tym czasie runy magicznej. Jest to dość ryzykowne. Wilki nie będą czekać aż zaklęcie wytworzy kulę ognia i nie będą chciały pozwolić sobie na trafienie go ogniem. Co więcej, podpalone zwierze nie zachowuje się jak automat i nie wykonuje cały czas akcji "Atakuj",  "Atakuj",  "Atakuj", tylko wpada w dość dużą panikę. Wyobraź sobie, walczy dwóch rycerzy, nagle jeden staje w płomieniach, to nie walczy już z rywalem tylko przerażony lata jak oszalały. Tak samo z wilkiem. Użyłeś runy i poprawiłeś ukrytym ostrzem. W tym czasie pozostałe wilki siedzą w rzędzie i żrą popcorn? Albo lepiej, pozostałe oceniają...

Chyba uwidoczniłem rzeczy które mi się osobiście nie podobały. Nie wiem jak podchodzić do tego będą inni GMowie.
Nie zapisałeś licznika.


Zabiłeś, bo uznajmy, że zabiłeś te trzy wilki. Zostają jeszcze dwa. Gdy odskoczyłeś w bok przed jednym wilkiem drugi złapał za nogę. Nie złapał mocno, ale wystarczyło, by rozerwać Ci skórę i przeorać kłem mięsień. Krwawisz. W dodatku wilki otoczyły Cię z obu stron.


2/5


Nie wiesz co z Twoim kompanem?

Offline Izabell Ravlet

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 3708
  • Reputacja: 4247
  • Płeć: Mężczyzna
  • Darlecio
    • Karta postaci

Odp: Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.
« Odpowiedź #72 dnia: 11 Maj 2012, 23:58:56 »
//Ja wiem, co z jego kompanem. Wróciłem, jestem zwarty i gotowy. W sumie to przepraszam za nieobecność, bo chociaż miałem możliwości, to niestety czasu zabrakło.

Zeyfar byłby w sporych tarapatach, gdyby był sam. Na szczęście był z nim Darlenit, który do tej pory raczej mało mówił, czy działał. Wolał zostawić niektóre sprawy w ręce kuzyna, uznając go za bardziej obeznanego i doświadczonego w takich sytuacjach. W walce musiał jednak działać. Wyciągnął swój srebrny miecz. Ostrze zabłysło pod wpływem słońca. Wilki skupiły się na Zeyfarze, co dało magowi dobre warunki do ataku. Złapał swą broń pewniej i skupił się na szyi wilka, który gryzł towarzysza. Nie sam jej środek, a nieco niżej, aby przeciąć ważne organy, nie siłując się z przebiciem kręgosłupa. Pchnięcie wykończył przyciągnięciem miecza spowrotem do siebie, ponownie tnąc szyję wilka. Zwolnił on uścisk i po chwili padł bez życia. Zaalarmowało to drugiego osobnika, który szykował się do skoku, zapewne chcąc powalić maurena. Darlenit jednak sprawnie odsunął się w bok i obrócił całe ciało, nadając mieczowi spory pęd i potężnie raniąc zwierzę w łapę po skosie. Zaskomlało, jednak nie poddało się. Wilk ruszył do kolejnego ataku, tym razem próbując ugryźć, lecz maurenowi szybki unik przed kulejącym psowatym nie sprawiał trudności. Dało to szansę do kolejnego ataku, pchnięcia prosto w bok. Mając chwilę, mauren przyszykował się odpowiednio, nabierając mocy. Gdy ostrze weszło gładko w ciało, zostało dodatkowo przekręcone, zadając większe obrażenia. Po wyciągnięciu gładko miecza, walka była praktycznie zakończona. Darlenitowi pozostało tylko krótkie cięcie po szyi, które dobiło drapieżnika. Odrzucił miecz na bok i podbiegł do kuzyna.
 Ugryzł cię. Dajesz radę? Dojdziemy do obozu? To niedaleko. Chyba, że wolisz abym wezwał pomoc do ciebie... - mówił prędko.

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.
« Odpowiedź #73 dnia: 12 Maj 2012, 10:02:34 »
-Nie trzeba. Rok temu walczyłem na tyłach armii z grotem w nodze i rozerwanym mięśniem. Zeyfar wyciągnął trochę bandaży, nieco czystego alkoholu oraz wody i wziął się do roboty. Na początku przemył ranę wodą, żeby pozbyć się krwi, potem polał niewielką ilością alkoholu żeby zapobiec jakieś możliwości zakażenia z śliny zwierzęcia. Na końcu zabandażował wszystko porządnie, ale nie zbyt ciasno żeby odciąć dopływ krwi. -Powinno dać radę. Zapomniałem już że zwierzęta nie raz bywają niebezpieczniejsze od ludzi. Mój błąd. Wracajmy do Morisa.

Offline Izabell Ravlet

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 3708
  • Reputacja: 4247
  • Płeć: Mężczyzna
  • Darlecio
    • Karta postaci

Odp: Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.
« Odpowiedź #74 dnia: 12 Maj 2012, 14:59:27 »
 Dasz radę iść? Czy ci pomóc? - pytał z troską. Kontuzja może skutecznie pokrzyżować ich plany. - Może mają tam jakiegoś Cronosa maga, który mógłby uleczyć tą ranę - stwierdził, czekając na reakcję Zeyfara.

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.
« Odpowiedź #75 dnia: 13 Maj 2012, 18:14:02 »
-Iść dam radę, ale o wygibasach trudno mówić. Trzeba by własnie zapytać o maga, czy miksturę. Sama ona z czasem by mi pomogła. Ty przy sobie nie nosisz takich mikstur co? Ach nieważne, po prostu chodźmy.

Offline Izabell Ravlet

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 3708
  • Reputacja: 4247
  • Płeć: Mężczyzna
  • Darlecio
    • Karta postaci

Odp: Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.
« Odpowiedź #76 dnia: 13 Maj 2012, 19:41:24 »
 - Próbowałem kiedyś taką miksturkę zakupić, jednak pomimo niskich kosztów produkcji jest cholernie droga. Skąpstwo tych magów sięga granic - mówił, starając się być przekonującym. Wgrywał się w rolę. A kto wie? Może ktoś ich podglądał? W sumie, z tego samego powodu Dart nie korzystał z magii a samego miecza. Razem z Zeyfarem/Merkurem ruszyli w stronę Morisa. Gdy dotarli, mag rzekł:
 - Wilki pokonane, jednak mamy rannego. Rana jest obandażowana, jednak przydało by się leczenie magią lub miksturką. Nie macie tu kiego czarodzieja? Hm? - zapytał, rozglądając się teatralnie po obozie. Szukał wzrokiem jakiejś cechy, która dała by mu lepszy wgląd w sytuację w jakiej są. Może jakieś symbole w otoczeniu? Sygnety czy naszyjniki podobne u różnych postaci? Charakterystyczne znaki? Cokolwiek.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.
« Odpowiedź #77 dnia: 13 Maj 2012, 20:30:57 »
//Pofarciło wam się z tym magiem


Moris popatrzył na was, na rannego Merkura i powiedział
- Jest tu Czarodziej... Ale nie dostaniecie się do niego od tak. To osobista ochrona szefa i nie rusza się od niego nawet na krok. Jeśli zależy wam na dostaniu się do Czarodzieja, to musicie szybko zasłynąć w obozie, aby was wpuszczono do szefa.

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.
« Odpowiedź #78 dnia: 13 Maj 2012, 20:44:18 »
//: Zefciu zawsze ma farta :P

-Więc chyba pamiętasz naszą umowę? Załatwiliśmy twój problem. My wywiązaliśmy się z umowy. Ty mam nadzieję też to zrobisz.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.
« Odpowiedź #79 dnia: 13 Maj 2012, 20:57:21 »
- Jasne. Jak tylko spotkam Rączkę to powiem mu o was dobre słowo.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.
« Odpowiedź #79 dnia: 13 Maj 2012, 20:57:21 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top