Tereny Valfden > Dział Wypraw

Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.

<< < (43/58) > >>

Anette Du'Monteau:
-Jasne szefie. Do zobaczenia. Mauren pożegnał się i wyszedł. Skierował swoje kroki do znanego już sobie handlarza Pakula. Odnalazł człowieka w dość krótkim czasie. -Witaj Pakul, jeśli chcesz możemy iść do dobytku Mirusa i przejrzeć, czy nie ma tam twoich rzeczy. Mam wrażenie, że jemu się już nie przydadzą...

Gunses:
- Dobrze, że mi o tym mówisz. Widziałem jak chłopcy Rączki wyciągnęli Mirusa za obóz. Widocznie podpadł i to całkiem poważnie. No ale dzięki za informacje. Pójdę zabrać co moje - rzekł i oddalił się w stronę chaty Mirusa.

Anette Du'Monteau:
Zeyfar również oddalił się w poszukiwaniu chwili oddechu. Usiadł gdzieś z boku zamierzając odetchnąć nieco po załatwieniu tylu spraw. Mauren rozmyślał nad tym co dzisiaj zrobił. Myśli te został szybko rozwiane przez moment bólu przypominający o urazie nogi. Zabójca będzie musiał znaleźć tego czarodzieja jeśli chce dalej sprawnie brać udział w zadaniu.

Gunses:
Zauważyłeś, że Pakul po przeszukaniu chaty Mirusa poszedł do chaty Rączki. Po kilku minutach wyszedł i zaczął Ci machać ręką, abyś do niego podszedł. Tak też zrobiłeś.
- Rączka chce Cię widzieć - powiedział

Anette Du'Monteau:
Spokojnym krokiem Zeyfar udał się do Rączki.
-Coś się dzieje?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej