Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.
Anette Du'Monteau:
-Jasne szefie. Do zobaczenia. Mauren pożegnał się i wyszedł. Skierował swoje kroki do znanego już sobie handlarza Pakula. Odnalazł człowieka w dość krótkim czasie. -Witaj Pakul, jeśli chcesz możemy iść do dobytku Mirusa i przejrzeć, czy nie ma tam twoich rzeczy. Mam wrażenie, że jemu się już nie przydadzą...
Gunses:
- Dobrze, że mi o tym mówisz. Widziałem jak chłopcy Rączki wyciągnęli Mirusa za obóz. Widocznie podpadł i to całkiem poważnie. No ale dzięki za informacje. Pójdę zabrać co moje - rzekł i oddalił się w stronę chaty Mirusa.
Anette Du'Monteau:
Zeyfar również oddalił się w poszukiwaniu chwili oddechu. Usiadł gdzieś z boku zamierzając odetchnąć nieco po załatwieniu tylu spraw. Mauren rozmyślał nad tym co dzisiaj zrobił. Myśli te został szybko rozwiane przez moment bólu przypominający o urazie nogi. Zabójca będzie musiał znaleźć tego czarodzieja jeśli chce dalej sprawnie brać udział w zadaniu.
Gunses:
Zauważyłeś, że Pakul po przeszukaniu chaty Mirusa poszedł do chaty Rączki. Po kilku minutach wyszedł i zaczął Ci machać ręką, abyś do niego podszedł. Tak też zrobiłeś.
- Rączka chce Cię widzieć - powiedział
Anette Du'Monteau:
Spokojnym krokiem Zeyfar udał się do Rączki.
-Coś się dzieje?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej