Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad "U Baby Jagi"
Eric:
- Pieniądze jednają sobie ludzi - mruknął i nie poruszał już więcej tego tematu. Z pewnością więcej by się już nie dowiedział, a jeśli nawet, to raczej miałoby to nikłe znaczenie.
- Czemu nie? - odparł na propozycję Hakso. - Daj to wszystko i przejdę - zaoferował się.
Anv:
Uśmiechnałęm się krzywo, pomimo że wypadła mi broń. Zdarzyło się już kiedyś uderzyć co nieco, jeszcze przed przejściem przez portal.
- Tak się chesz bawić? Dobra. - odparłem i szybko przyjąłem odpowiednią pozycję. Ugiąłem delikatnie nogi w kolanach by nadać sobie sprężystości. Ułożyłem też ręce, tworząc gardę. Jedną rękę miałem delikatnie wyżej osłaniając twarz. Druga była gotowa do ataku. Zrobiłem krok do przodu i wyprowadziłemw równocześnie mocne, proste pchnięcie, celując w oko Rota. Po czym szybko wróciłem do poprzedniej pozycji.
//: Wyprowadziłem jeden cios, bo walki na pięści nie były raczej stosowane, więc czekam na ruch przeciwnika :P Fajne.
Gunses:
//Faust
Gdyby Rot nie był lekko chlapnięty, to uniknąłby ciosu i jednocześnie wyprowadził swoje uderzenie, które wybiłoby Ci zęby. Niestety ( :P ) Rot łyknął sobie wcześniej, nie zdążył z gardą, dostał pod oko. Zachwiało nim, ale w końcu był to Bandzior! Widział jak lać się po pysku. Zgarbił się, wyprowadził trzy ciosy. Zaczął od prawego prostego, zaraz potem lewy sierpowy i na końcu skosił prawym dolnym. Pytanie, jak Faus obroni się przed ciosami postawnego bandyty?
//Diom
- Masz tutaj 45 grzywien i trzy skręty. Musisz to zanieść do Torna, Sylifii, Malkolma. Po 15 grzywien i skręcie dla nich. Zrób to a będę bardzo wdzięczny.
Anv:
Udało się. Dostał. Ale i zareagował. Szybko ułożyłem gardę, zasłaniając się od prostego ciosu prawę ręką. Zachwiało, ma krzepy ów Rot. Kątem oka dostrzegłem jego atak z lewej strony, wychyliłem się do tyłu, by jego ręka tylko machnęła przed moją twarzą. Potem szybko odskoczyłem w tył na niewielką odległość by uniknąć ciosu, najprawdopodbniej w szczękę. Potem równie gwałtowny powrót i prawy sierpowy. ÂŁokieć rownolegle do ziemi, pieść kciukiem do siebie co ważne, uderzone z impetem całego ciała. Potem sybko wrociłem ręką do gardy i wyprowadziłęm proste, lewe pchnięcie, mierząc dokładniej w nos.
Gunses:
Buchnęła krew. Rot się zatoczył, ciężko upadł na dupę.
- Kurwa maaać!
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej