Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad "U Baby Jagi"
Anv:
- I jaki ich interes tutaj? Rycerze ze słońcem na piersiach... Valfden ma swoje armie. Paladynów też szkolą. A żeby ludzi tak zastraszać? - wtrąciłem, spoglądając na mężczyznę pod ścianą. Tęgi chłop, juz na pierwszy rzut oka, a i brody dorobił się konkretnej.
Eric:
- Ha! Czyli jednak prawda z tymi rycerzynami. ÂŹle się dzieje - burknął, odwracając się na krześle w stronę zawadiackiego starca z ciętym językiem.
- A cóże ty o nich wiesz, brodaczu? - zapytał.
Gunses:
- Dawniej może i ta hołota była silniejsza. I coś znaczyła, ale teraz... Teraz bez pomocy to oni sobie rady nie dadzą- rzekł, popił piwa i popatrzył na innych biesiadników. Widać było, że nie chce mówić o tym przy dużym audytorium.
Anv:
- Znaczy się popierasz tych Zgromadzeniowców? - zapytałem po czym rozejrzałem się wymownie wokół, sprawdzając gdzie znajdują się biesiadnicy. Jako, ze mężczyzna stał przy ścianie, spojrzałem na niego i skinąłem głową, dając znak by podszedł bliżej. Diomedes lekko obrocił krzesło zamykając krąg bardziej.
Gunses:
Mężczyzna skorzystał z zaproszenia. Miał ku temu powody, o których ani Diomedes ani Faust nie wiedzieli. Usiadł. Był ubrany z skórzany kubrak, wytarty w kilku miejscach. Na dłoniach miał jednak złoty sygnet z wygrawerowanym Q, a zza pleców wystawała rękojeść potężnego dwuręcznego miecza. U boku był sztylet.
- Zgromadzenie dawniej było silne i kto rozumny mógł doń przystać, ale to było skazane na porażkę. Byli tacy zadufani, kurwa ich mać. Nic nie szło im przetłumaczyć. Tylko ta ich religia. Powiadają w moich stronach, że fanatyzm jest gorszy od sraczki - rzekł i zaśmiał się aby zwieść waszą czujność - A teraz po zgromadzeniu, bo to co teraz lata po lasach to już niedobitki. Dlatego pluć na nich, nie w ich szeregach bezpiecznie żyć i godnie- rzekł obracając sygnet - No ale panowie skąd i dokąd? Z Metr słyszałem? Z targu, tak? Widziałem widziałem, kasy u was niemało... - rzekł a jego oczy rozbłysnęły - Zamierzacie zostać tu na nocleg?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej