Tereny Valfden > Dział Wypraw

Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Metr

<< < (19/85) > >>

Nessa:
Elfka próbowała, jak mogła, podsłuchać, o czym mówią mężczyźni. Niestety jej szpiczaste uszy nie wyłapywały wszystkiego. W karczmie było głośno, a akurat z grupy osób grających w karty dobiegały krzyki, gdy marynarz o czymś opowiadał. Nessa usłyszała tyko kilka słów. Coś o szefie, polityce, smrodzie, mgle i książeczkach. Chociaż długoucha miała wrażenie, że cała rozmowa tyczy się fekaliów, bo co chwilę przewijały się w wypowiedzi nieznajomego.
Gdy marynarz odwrócił się, elfka chwyciła za swój kufel i upiła trochę piwa. Dopiero, gdy wrócił wzrokiem do swojego rozmówcy, skrzywiła się niemiłosiernie. Jak ktokolwiek może pić coś takiego?! Okropność.
Długoucha wróciła do przysłuchiwania się dialogowi Seva z dziwnym mężczyzną. Krzyki przy hazardzistach ustały, więc Nessa już wyraźniej słyszała, o czym mówią.

Gunses:
Wilk Morski oparł się o krzesło, wyciągnął się, skrzyżował ręce na piesiach patrząc na Severusa podejrzliwie. W końcu odparł pytająco
- Nie ma ryzyka, nie ma zabawy? Wiesz kiedy pisze się najlepsze rzeczy, pełne prawdy, niezmyślone przez pijańskie fantazje? Wtedy kiedy się w nich uczestniczy. I ja mogę zaproponować Ci dwie rzeczy. Pierwsza to uczestnictwo w tych akacjach z punktu widzenia ofiary, ale w tym wypadku albo nie będziesz miał czasu pisać, albo nie będziesz miał jak. Pytasz o nieciekawe rzeczy i jesteś zbyt pewny siebie. To ryzykowne. Bardzo. Dostałem polecenie by z takimi wychodzić za karczmę i chlastać im nożem po gardle. Ale ja sram na rozkazy. Druga rzecz, to uczestnictwo z punktu widzenia kreatora wydarzeń. Bycia tym, kto ma do powiedzenia ostanie słowo. Jednym słowem, jeśliś taki pewny siebie i zdeterminowany, i chcesz pisać kulfony po papierze to zaciąg się do nas. Nigdzie indziej nie spotkasz tylu niesamowitych wydarzeń co u nas.

Dragosani:
Już po pytaniu o stopniu ryzyka, Severus spodziewał się czegoś takiego. I było mu to na rękę. Co prawda pewnie będzie diabelnie wręcz ryzykowne, lecz niewątpliwie korzystne i przyniesie sporo informacji. Poza tym marynarz najwidoczniej nie miał zamiaru sztywno trzymać się rozkazów, co było dobre, i też w pewnym stopniu zaufał Ravnblodowi, skoro w ogóle powiedział o tym. Oczywiście Drago zamierzał zminimalizować ryzyko. Uśmiechnął się krzywo.
- Sądzę, że bardziej odpowiada mi druga opcja. Rola ofiar jakoś mnie nie pociąga, a i źle wpłynęłaby na potencjalną popularność przyszłej książki - stwierdził. - Tak więc... przyłączę się do was.

Gunses:
- Za łatwo, za łatwo... -  skwitował Kalis - Za łatwo skryba, który szuka po karczmach informacji i który do każdego zwraca się na per pan, zmienia się nagle w poszukiwacza przygód w dość szemranej kompanii. Oj za łatwo, za szybko... Powiedz mi prawdę młokosie. Albo powiedz mi coś, co poprze Twój zapał. Plażowi chłopcy z Tobą poradzą sobie i tak raz dwa jak zaczniesz brykać. Nie chcę jednak jak już mówiłem srać sobie go gniazda i przyciągać z karczmy jakąś gnidę, wesz która będzie kąsać. Albo dwie.. - rzekł po kolejnym zerknięciu Severusa za plecy Wilka Morskiego. Kalis strzelał, że w karczmie jest jakiś ziomek Severusa, a Wilk Morski był człowiekiem który wolał żeby mu wszystko wyłożyć od razu. Jak to się u niego mówiło 'rum na ławę'.

Dragosani:
- Coś co poprze mój zapał? - spytał Severus, może odrobinę kpiącym tonem. Takim, jakby zaczynał wątpić w inteligencję rozmówcy. - Jak wspominałem wcześniej, od dzieciaka wiodłem życie "poszukiwacza przygód". Inaczej nie można określić załoganta łajb, o dość szemranej opinii. Zawód skryby jest tymczasowy tylko. Dochodowy, a i zawsze ktoś takiego potrzebuje. Do czasu usunięcia mgły wydaje się świetny. Szczególnie, iż jak wspominałem, chciałbym kiedyś zakupić własny statek. To długa droga, ale cóż... trzeba chwytać się okazji. Takiej jak ta. Oto zatem co wpływa na mój zapał, panie morski wilku - odpowiedział marynarzowi ignorując jego podejrzenia o towarzystwie Seva. Zaprzeczanie temu, tylko by je pogłębiło.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej