Tereny Valfden > Dział Wypraw

Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Metr

<< < (11/85) > >>

Dragosani:
Kruczy adept uśmiechnął się kącikiem ust, gdy tylko zobaczył (i usłyszał) reakcję elfki. Dziewczyna była naprawdę urocza. I nie musiała wiedzieć o tym, że propozycja Draga była tylko odrobinę "na poważnie". - Cóż, jak uważasz - odparł obojętnie. - Jednak sugeruję się rozdzielić jeszcze przed Metr i zarówno do miasteczka, jak i karczmy, przybyć oddzielnie. Jako obce osoby - zaproponował. - Większe możliwości zebrania informacji, dwie perspektywy, mniej zwróconej na siebie uwagi. Logiczna decyzja - wyliczył zalety rozdzielenia się. - Oczywiście później spotkamy się i powiemy czego się dowiedzieliśmy - dodał po chwili.

Nessa:
- Oczywiście. Też sądziłam, że powinniśmy się rozdzielić. W końcu myśliwa ze skrybą nie są typową parą. Coś jak poeta z zabójcą potworów. Uwierzyłby ktoś? Bzdury! - zaśmiała się szczerze, gdy wyobraziła sobie takich kompanów. Może jeszcze jakaś łuczniczka z nimi? ÂŻołnierz? Bandytka? I wampir! Tak! To byłaby iście groteskowa kompania. - Jeszcze tylko jakieś imię sobie wymyślę. Nie powinni mnie znać w tych rejonach, ale strzeżonego i tak dalej.
- Właśnie. Byłeś kiedyś w Metr?

Gunses:
//Czy na pewno się rozdzielacie? To może mieć kolosalne konsekwencje dla waszej dalszej rozgrywki ;>

Nessa:
//: Przyznaj, że nie wiesz, jak rozdzielić wątek :P

Tak, Kruki chciały się rozdzielić, chociaż elfka martwiła się trochę o mniejszego doświadczeniem towarzysza.

Dragosani:
//Taka decyzja wydaje się oczywista. Ale nie lękaj się, będziemy się pilnować nawzajem ;P
- Nie - odpowiedział wampir, zgodnie z prawdą. Do miasteczka o nazwie Metr, nie wjechał nawet na metr, ha! W pierwszej chwili chciał powiedzieć coś podobnego, lecz powstrzymał się. Byłoby to bowiem, delikatnie mówiąc suche niczym rodzinne strony Zeyfara. Zaśmiał się krótko, słysząc elfie porównanie. Kto jak kto, ale elfy miały naprawdę poronioną wyobraźnię. Podobnie jak elfka i on miał zamiar używać fałszywego miana. Jechali dalej... W końcu Severus zapytał o coś, co ciekawiło go od pierwszego spotkania z elfką.
- Na festynie nazwałaś mnie "Snape", że niby to z opowieści jakiejś... Możesz ja przytoczyć? - zapytał, gdyż istotnie był ciekaw. Dlaczego niby Nessie się skojarzył z tą postacią.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej