Tereny Valfden > Dział Wypraw

Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Metr

<< < (10/85) > >>

Dragosani:
Drago wyraźnie, już wcześniej wyczuł, iż elfce niezbyt podoba się temat powrotów z objęć śmierci. Cóż, każdy kto słyszał o umiejętnościach mrocznych magów miał z pewnością indywidualne zdanie na ten temat.  Jednak już po chwili spojrzenie Nessy złagodniało. Jej sarnio niewinny wzrok był doprawdy rozczulający. Wlewał odrobinę ciepła w spaczone serce byłego wampira.
- Nazwisko zobowiązuje - odparł z cieniem uśmiechu na ustach. Odnosił się do znaczenia nazwiska, które przyjął w wolnyn tłumaczeniu z pewnego ludzkiego dialektu. - A tak naprawdę... cóż, metoda analizy faktów i eliminacji kolejnych opcji - powiedział. - Bractwo odpadło na początku. Kariera rycerska do mnie nie pasuje. Poza tym ich zbroje muszą być strasznie niewygodne... - zaczął wyliczać. - Do Gildii trochę mnie ciągnęło, ale całe życie byłem związany z mieczem. Może kiedyś. W Szwadronie nie zniósł bym wojskowej dyscypliny. Zaś Sabat... cóż wymagałoby to przemiany w wampira. Nie chcę tego - wyjaśnił dość wymijająco.

Gunses:
//Dobra. Czas więc na kilka informacji.
//Marant v.3 ma na celu nauczenie graczy stylu gry podobnego do Marantu v.1. Czyli:
- gracz pisze co robi, co myśli, co zamierza itp.
- im większa aktywność gracza, tym szybciej toczy się akcja
- gracz może dowolnie obcować z otoczeniem i używać interaktywnych przedmiotów (tzn, jeśli Opiekun doprowadzi was do domu i do niego wejdziecie to oczywistym jest, że są tam skrzynie, szafy, kredensy, stoły, krzesła itp) chyba, że Opiekun zaznaczy inaczej
- gracz nie może wymyślać przedmiotów ważnych lub interakcyjnych na wyprawie (jeśli gracz otwiera skrzynie/szafę, nie może wpisać sobie tam jakiś wymyślonych rzeczy, np. miecza/zbroi itp)
- gracz walczy z potworami/przeciwnikami kiedy otrzyma ich statystyki (jeśli nie dostaje statystyk musi wybrać, albo obchodzi przeciwnika/zwierze unikając go, albo próbuje się dogadać (ze zwierzakiem też można), albo atakuje (wtedy otrzymuje statystki).
- gracz musi używać narządu jakim jest mózg (Marant to nie strzelanka która polega na klikaniu PPM, Marant wymaga umiejętności ocenienia sytuacji i wyciągnięcia odpowiednich wniosków, przemyśleń itp)
- to Opiekun pisze o napotykanych po drodze lokacjach/NPC's/przeszkodach/przeciwnikach
- na moich wyprawach możecie używać '//' do zadawania pytań odnośnie kluczowych momentów rozgrywki, czy komunikacji między sobą (np. powiadomień o chwilowej nieobecności itp)
- jako, że jesteście graczami z dużym stażem, możecie zabijać bez mojej akceptacji (nie czekacie aż zatwierdzę każdy atak).


//Zapowiada się przepiękny dzień. Na trakcie co jakiś czas toczą się wehikuły kupców. Nie ma nawet najmniejszych zagrożeń. Zapowiada się, że dotrzecie na miejsce bardzo szybko (czyli kiedy sami uznacie za stosowne).

Nessa:
Długoucha na chwilę wstrzymała się, gdyż mijali kupiecki wóz. Zrezygnowała ze zbytniego przyglądania się dwój mężczyznom na nim, by nie przykuwać zbytniej uwagi. Gdy oddalili się o kilkanaście metrów, kontynuowała:
- Widzę, że dobrze trafiłeś. U nas jest chyba największa różnorodność, o czym się przekonasz. Miejsce znajdzie się i dla mola książkowego, tchórzliwego chłopca - powstrzymała się od zamienienia płci na zdecydowanie bardziej odpowiednią i wskazania na siebie - półkrasnoluda czy jakiegoś pijaczka. Przynajmniej wesoło jest - uśmiechnęła się szeroko, bo i taka prawda. Kruki zdawały się być najbardziej kolorową kompanią, mimo starań Zeyfara by uczynić z nich perfekcyjnych skrytobójców. Navarre zamiary miał dobre i wiele racji w swoich działaniach, ale niektóre osoby ciężko zmienić. Czasami długoucha aż mu współczuła. Utrudniali mu swoimi postawami i nieprzystosowaniem pracę, ale nie robili tego w złej wierze.
Nie czekała na odpowiedź adepta i przeszła do następnej kwestii, która była zdecydowanie bardzo ważna.
- Kim będziesz w Metr? Albo kim będziemy. Kreatywny jesteś, Severusie, więc na pewno wymyślisz coś ciekawego.

Dragosani:
- Półkrasnoluda? - zapytał zdumiony Drago. Nigdy nie słyszał o takich krzyżówkach i, na bogów, nie chciał nawet sobie wyobrażać procesu ich powstawania. Lecz słowa elfki były słuszne. Pasował do dziwnej kompani. Wampir, który żył od tysiącleci, przemienił się w człowieka, po to aby zginąć i zostać wskrzeszonym nie należy do osób normalnych. Technicznie rzecz biorąc, był człowiekiem, który żył od pięciu tysięcy lat. Słysząc pytanie elfki, zamyślił się.
- Najprościej byłoby udawać małżeństwo, które wyruszyło w podróż do rodziny. To byłoby w pewnym stopniu bezpieczniejsze - odparł, zupełnie poważnie. - Albo mogę być skrybą, zbierającym opowieści do pisanej księgi. Jestem pewien, że wielu opowiedziałoby ci wiedziało w takim celu. Jeśli ich odpowiednio zapytać... - Znów się zamyślił. - Jakieś inne sugestie? - zapytał po chwili.

Nessa:
Gdyby nie to, że koń Nessy szedł już sam bez poganiania, to elfka zatrzymałaby się. Nie chodziło o kwestię półkrasnoluda czy skryby.
- Mał... Małżeństwo?! - Głos długouchej podniósł się nieznacznie i przeszedł w lekki pisk. Pomysł Severusa wprawił ją w lekkie osłupienie i nie miała zamiaru tego ukrywać. Czyżby mężczyzna był tak beznadziejnym obserwatorem, że nie dostrzegł nieśmiałości i wstydliwości elfki? - Wybacz, ale takie role powinniśmy z góry odrzucić. Przedstawiłam ci kilkoro Kruków poza sobą - skłamała dość gładko. - Ja - wskazała na siebie, patrząc na adepta - jestem kiepską aktorką. Okropną. Nie potrafiłabym udawać twojej żony. Z całym szacunkiem oczywiście - pokiwała szybko głową, licząc, że Snape nie zrozumie tego opatrzenie. - Po prostu rumieniłabym się jak głupia i nie dała się dotknąć. ÂŻony są ciut inne. Ale na skrybę może i byś pasował. Chociaż ten miecz, do którego twoje dłonie są raczej przyzwyczajone niźli do pióra. Trochę swojskości w zachowaniu i świetnie ci pójdzie - dodała szczerze, bo i sądziła, że pomysł mężczyzny jest całkiem niezły. - Ja mam łuk, więc może uda mi się wcielić w najbanalniejszą rolę - myśliwego. O lasach trochę wiem, a do Metr zawsze mogłam przyjechać na targ.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej