Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Metr
Dragosani:
- Przebrzydły ork... nie ma "P" - odparł najzupełniej poważnie Severus, przeglądając etykiety butelek. - Znajac życie i ich upodobania, pewnie na drugie ma coś w stylu Thrall, Putin, Mogul albo Uruk. - Spojrzał na elfkę, błyskając zębami w uśmiechu. - To co, ryzykujemy? - zapytał, biorąc jena z butelek, podpisana literą "U". Postawił na wieku skrzyni stojącej obok, po czym odkorkował butelkę ze specyfikiem od alchemika. Otworzył butelkę z piwem i dolał nieco mikstury do złocistego trunku. Zamknął butelkę z piwem, dzięki wspaniałemu wynalazkowi komunistycznej myśli technicznej, w postaci nietypowego korka. I podobnie postępował z pozostałymi butelkami, których sponsorem była literka "U". Jak "Ucho". Albo "Upij tego przebrzydłego orka i wymaluj mu na twarzy makijaż, coby koledzy się z niego śmiali, przez co zamknie się w sobie, popadnie w depresje i skoczy z urwiska".
// Nie słuchaj bab, napij się piwa <daje mu "doprawioną" butelkę z podpisem "U">
Nessa:
//: Ale ja nic złego nie miałam na myśli! ;[ Chociaż pewnie dało się inaczej wybrnąć :P Danka, cicho siedź! Dziad jeden, który powinien już się szykować na wrzesień.
- Już? Mam nadzieję, że nie jesteś zbytnio przywiązany do swojej ręki, jak specyfiki od Dziadunia nie zadziałają - uśmiechnęła się, bo nie wyobrażała sobie przegranej Severusa.
Gunses:
//Udało wam się dolać specyfiku do butelek. Nikt was przy tym nie widział.
Nessa:
Severus nie odpowiedział, ale Nessa kątem oka widziała, jak dolewa specyfiku, a następnie zamyka skrzynie. Skinęła głową i odeszła kawałek dalej, czekając aż adept do niej dołączy. Jak gdyby nigdy nic, rozglądała się dookoła.
- Do Standoffa? - Bardziej stwierdziła, niż zapytała i ruszyła w kierunku pirata. Przyglądała się również Krukowi ciekawa, czy substancja od Dziadunia coś da i tak młody człowiek nie będzie miał później problemów z ręką po starciu z orkiem. Snape może i bywał złośliwy, ale był przyszłym skrytobójcą, a dla nich wbrew pozorom istotne są dłonie.
- Co powiesz na obejrzenie pijanego orka? - zapytała z uśmiechem pirata, gdy dotarli do Standoffa.
Gunses:
- Jeśli to ja tym razem go położę, to bardzo chętnie! Coście mu zrobili? Na pewno się uda?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej