Tereny Valfden > Dział Wypraw

Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Metr

<< < (69/85) > >>

Nessa:
Elfka natomiast bacznie się rozglądała, choć starała się robić to z miną "tak od niechcenia" i całkiem nieźle jej to wychodziło. Nie miała pojęcia, jak rozróżnią trunki orka od innych i po chwili doszła do wniosku, że wypada zerknąć przez ramię, co wyczynia Severus. W razie czego mogłaby przecież zgłosić się do tego konkursu niby do pomocy i podać odpowiednią butelkę, a co! W końcu chyba wydawała się mniej podejrzana od adepta, skoro Piterowi tak rozwiązał się przy niej język.

Gunses:
Miałeś szczęście. W środku w wodzie pływały sobie buteleczki z ciemnego szkła, z zamknięciami rzekłyś sztandarowymi dla państewka o nazwie Polska z lat komunizmu. Gdzieś o tym słyszałeś. Było ich ponad trzydzieści. Na połowie była zawieszona karteczka z rozmytą literką S, a kolejnych połowa była oznaczona literka U.

Dragosani:
Severus ucieszył się, gdy odnalazł piwo. Była to naturalna i instynktowna reakcja mężczyzny w takiej sytuacji, która wykształciła się na przestrzeni wielowiekowej tradycji browarnictwa. Albowiem jeszcze za czasów starych bogów, Innos spojrzał na piwo i wiedział, że jest ono dobre. Potem zaś z braćmi swymi zapili się jakoby świnie w chlewie i śpiewając sprośne pieśni, ruszyli w świat. Dziś owe pieśni znane były głównie w świątyniach, jako relikty dawnych bogów, zaś wcześniej wykorzystywane były podczas najświętszych ceremonii. Na przykład podczas ważenia piwa w klasztornej piwnicy. Dragosani, jako iż żył już dość długo, nie raz miał styczność z takowymi pieśniami, lecz w chwili obecnej za nic by ich nie zaśpiewał. Pewnie oberwałby od elfki. Albo by na niego TAK spojrzała. Kruczy adept zaprzestał rozmyślań teologicznych i spojrzał na butelki. Widział juz kiedyś takie zamknięcia. W piwnicy pewnego człowieka o diabelskim nazwisku, który lubił denerwować elfki. Swój chłop, tak swoją drogą. Sev zwrócił uwagę na oznaczenia.
- S i U... Standoff i? Mówił ktoś jak ma na imię ork? - zapytał elfki, podejrzewając, co mogą owe litery oznaczać.

Nessa:
Nessa popatrzyła na adepta najpierw jak na wariata, a później z lekką złością. W końcu wymagał od niej wysilenia tego co w głowie! Bezczelny. Sądził, że ona nie ma nic lepszego do roboty?
- Przebrzydły ork - odpowiedziała szybko i odwróciła się od Severusa, lecz kontynuowała. - Nie przypominam sobie, by wyjawiono nam jego imię, jednak zawsze można zapytać - dodała bez przekonania możliwość rozmowy z Zielonym, obserwując to orka, to innych. Załapała, co Kruk miał na myśli, jednak wizja oznaczenia butelek pierwszymi literami imion pijących wydawała jej się absurdalna, choć w obozie już więcej dziwnych rzeczy się wydarzyło.

Gunses:
//tak tak... ;[ Nie wiedziałem jak wybrnąć z tej sytuacji, więc oznakowałem butelki... ;/ już mną tak nie szargaj Natalio, bo Gucio gotów zamknąć się z sobie :(

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej