Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Metr
Gunses:
- Witajcie - rzekł Gunses do Drago i spojrzał na Nessę. Momentalnie uśmiechnął się, swym zwyczajnym uśmiechem przez zaciśnięte usta - Nesso, przypadło Ci niańczyć mojego... - ojc... yyyyy przyjaciela? - dawnego znajomego - wyminął lekko. Słowo przyjaciel byłoby zbyt pedlaskie.
- Jakie chcecie te runy?
Dragosani:
- Jeśli takie masz na składzie, to ja wziąłbym runę ognistą i powietrzną - zdecydował ostatecznie Dragosani.Uznał, że runa ziemi jednak może okazać się mniej przydatna, niż powietrza. Zaś wodna... cóż, preferował ogień. - I od razu takie pytanie... jak brzmi inkantacja run powietrza? Przeszukałem kilka zapisków o tym, ale nie trafiłem na nią... - zapytał zaciekawiony. W sumie informacja ta była niezbędna.
Nessa:
Długoucha skłoniła się lekko na przywitanie i cofnęła się o niewielki kroczek, dając tym samym do zrozumienia, że runy są jedynie dla Severusa, który był coraz bardziej irytująco intrygującą personą. Nie kłamał. Znał hrabiego i to zapewne dość dobrze, skoro Gunses przypomniał o tej znajomości.
Gunses:
- Huxuesh - rzekł Gunses podając runę powietrza. Potem dał też runę ognia - Macie jakieś pytania? Prosiłbym abyście postarali się być dość delikatni. Jak się wejdzie między wrony, trzeba krakać jak i ony. To może wam się przydać.
Nessa:
Karczma. Jedno słowo, a tyle wyjaśniało. Przynajmniej elfce. Uśmiechnęła się ciut zadziornie, by chwilę później nie wyjść na niewychowaną, gdy wskazała palcem w Severusa:
- Skoro tak, to... - zamyśliła się i skierowała się do adepta, a kąciki jej ust powędrowały jeszcze bardziej do góry, po czym wymierzyła wskazującym palcem w towarzysza - Ty pijesz!
Dopiero po chwili spoważniała i zwróciła się grzecznie do Gunsesa:
- Ja nie mam żadnych pytań. Zeyfar pokazał nam, jak być niewidocznymi, a Aragorn uczył, przynajmniej mnie, jak zachowywać się w karczmie. - Choć niewiele mu z tego przyszło, pomyślała jedynie Nessa, bo nadal nie przepadała za tym gwarnym miejscem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej