Tereny Valfden > Dział Wypraw

Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Metr

<< < (5/85) > >>

Gunses:
- Zaiste dobre oko panno Tinuviel. Obrazy zostały sprowadzone z Elanoi kilak lat temu - rzekła całkowicie nie zwracając uwagi na zaplątanie się Nessy w swoje wypowiedzi - Miło było mi was poznać. Przepraszam, że ugościłam was w negliżu. Nie lubię ubrać w domu i nie akceptuję ich. Ograniczają i zakrywają ciało, a to takie nienaturalne... - spojrzała na Elfkę. "To Ona. Tak, Nessa Tinuviel. Gunses nie szczędził o niej słów w listach". Słysząc słowa Severusa uśmiechnęła się zagadkowo
- Bywajcie i udanej misji. Ar Tesy noiel oibernoiset setiel zet daziarle'lkerteselm, kertesoire'lgeoi zetnoarcet noiel poivaainoielnoielset, beroi uzetnoarm tesoi zetar zetargereoizetelnoiel... Zetar re'lnoelgeartesar. Bywajcie i powodzenia - ostatnie dwa słowa były skierowane do Elfki. Były ciepłe i przyjazne. O ile słowa półnagiej wampirzycy mogą być miłe i przyjazne dla Elfki.

Dragosani:
Były wampir uśmiechnął się lekko. Cóż, może Setmre miała trochę racji? Niektóre wampiry były bardzo ksenofobiczne. I mogły uznać znajomość ich języka, nie znając tożsamości Draga, za zagrożenie. I wyeliminować je mieczem w brzuchu mówiącego. Lecz Drago nie zamierzał przepraszać, czy coś w tym guście. Nie był renegatem. Nie był kimś, kto tego języka znać nie powinien. Mimo wielu zmian miał jeszcze w sobie dumę. Wpatrywał się chwilę w wampirzycę. W sumie jej podejrzenia były nieco zabawnie ironiczne.
- Bywaj - powiedział ostatecznie na pożegnanie, ponownie "kłaniając się" lekkim kiwnięciem głowy. - Chodź, panno Nesso. Trochę zbyt dużo czasu nam już zeszło... - zwrócił się do elfki i skierował się ku wyjściu.

Nessa:
Nessa skłoniła się jeszcze na sam koniec. Postanowiła nie ciągnąć tematu obrazów. Jak widać Setmre była pełną gracji i kultury wampirzycą, że nie wyśmiała wygłupów elfki, która miała nadzieję, że za kilkaset lat nabierze ogłady i umiejętności zachowania zimnej krwi w takich sytuacjach. Chociaż była pewna, że wampirzycy nie dorówna. Oj, nie. Urok osobisty i klasa nie są czymś, co można nabyć.
Długoucha pospiesznie opuściła dwór hrabiego. Nie tylko z powodu jego ukochanej, ale również przez Severusa:
- Co to było, na bogów?! Jak... Po jakiemu... Co ty... Ach! - westchnęła, jednak wiedziała, że podczas podróży do Metr będzie drążyć temat. On zwyczajnie nie powinien znać języka wampirów. A może długouchej coś się pomieszało? Może to był inny dialekt, a Snape zwyczajnie był wykształconym młodzieńcem? Kto wie.
Para ruszyła w stronę festynu, choć Nessa szczerzę wątpiła, by trwała tam jeszcze zabawa.

Dragosani:
Severus skwitował zaplątane zdanie elfki jedynie uśmieszkiem. Takim tajemniczym! Domyślał się, że dziewczyna może pytać o to. Cóż, sam nie zamierzał wyjawiać swojej tożsamości. Ale na pytania odpowiadać może. Wymijająco. Niech elfka sama pomyśli. Drago teraz już pewniej prowadził Nessę. Wiedział gdzie odbywał się festyn, więc nie powinien mieć problemów z trafieniem tam. Idąc przez dzielnicę szlachecką, minęli pewien bogaty dwór. Dwór w którym Drago niedawno był w kruczej misji. Sev nieznacznie przyspieszył. Minęli dwór i szli w stronę placu, gdzie odbywał się festyn, 

Nessa:
Długoucha zerkała co chwilę podejrzliwie na Severusa. Była prawie pewna, że mężczyzna mówił w języku Nieśmiertelnych, którego wprawdzie nie znała, ale "jakoś tak". Przemawiał za tym również fakt, że rozmawiał z wampirzycą. Na elfiej twarzy nadal gościły głębokie rumieńce, ale zielone oczy, które już nie wydawały się być zaspane, obdarzały adepta podejrzliwymi i bardzo ciekawskimi spojrzeniami. Nessa musiała się dowiedzieć, skąd on zna ten dialekt. Zwyczajnie musiała!
- Ztelgelo... Zetle... Zetlgeo... Ach! - Próbowała powtórzyć, co powiedział Snape, ale jej to nie wyszło, więc gniewnie klasnęła w dłonie, a następnie zatrzymała się. Popatrzyła na adepta i ledwo powstrzymała od wskazania na niego palcem, choć to niegrzeczne. Ciekawość jest ogromną wadą. - Trochę się opanuję i na pewno z ciebie wyciągnę, skąd znasz ten język! - Przyglądała się Severusowi. Może teraz zdradzi się, czy to był język Nieśmiertelnych.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej