Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Metr
Dragosani:
Istotnie Dragosani nie miał o tym pojęcia, bo i skąd? Przecież nie mogła mu o tym powiedzieć żadna istota wyższa, sterująca jego losem. - Wydaje mi się, że i sam z siebie, nie zbliżałbym się do tej chaty. Zbyt... wyróżniająca się, skoro jest na palach. Od razu można skojarzyć, że jest czymś ważnym - skomentował Severus. - Ale dzięki za radę, panie Kalis - dodał. - Zaś co do orków, to ich siła jest wręcz osławiona. Bardzo to przydatne, no chyba, że stoi się naprzeciw takiego w walce - uśmiechnął się niemrawo. O tak, w chwili obecnej nie miałby najmniejszej ochoty walczyć z orkiem.
Gunses:
Nie wiedział jeszcze co zgotuje mu los.
Jechaliście długo, odbiliście w stronę Kruczego Bractwa. Tam czekaliście w krzakach przez 2 godziny milcząc i obserwując. Gdy było bezpiecznie ruszyliście do portalu. Przekroczyliście go późną nocą, aby nie rzucać się w oczy w mieście. To było ważne, Kalis miał strój typowego pirata a piractwo jak wiele innych przestępstw było karalna. Przez bramy stolicy wręcz przepędziliście. Strażnicy okrzyknęli się na wartowaniach ale nie podjęli pościgu. Przez następne godziny męczyliście zwierzęta, ażeby rankiem być już niedaleko obozu. Jeszcze kilka godzin i na południe mieliście stanąć w obozie. Zwolniliście aby konie mogły odpocząć.
Dragosani:
Po dość ekscytującej jeździe konnej, Dragosani już wiedział, że elfka nie zdołała za nimi podążać. To było niemożliwe. Musiał więc polegać tylko na sobie. W końcu, po szaleńczym galopie z miasta, wstrzymali nieco konie. Drago odetchnął głębiej. Trzeba przyznać, że ta jazda podobała mu się. Uwielbiał dreszczyk emocji towarzyszący podobnym działaniom. Nawet jeśli cholernie ryzykował.
Gunses:
//Czyli że co... Teraz mnie to nic nie obchodzi. Nessa miała uczestniczyć w zadaniu. Więc wykombinujcie coś, aby uczestniczyła.
Nessa:
Jednak, wbrew opinii Seva, elfka ich śledziła. W końcu kto jak kto, ale długoucha świetnie poruszała się po lasach, a stolica była jej bardzo dobrze znana.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej