Tereny Valfden > Dział Wypraw

Biała rewolucja - Uśmiech od ucha do ucha

<< < (14/20) > >>

Anette Du'Monteau:
Strażnicy nie wyglądali na chucherka, a ich ekwipunek błyszczał jak nowy. Widać było że to w pełni profesjonalni ludzie, wynajęci w celu jak najlepszej ochrony. Messera Grafa rozpoznałeś jako wysokiego szlachcica o długich czarnych włosach. Miał je lekko pokręcone i natłuszczone żeby bardziej się świeciły. Dostojeństwa dodawała mu równo przystrzyżona broda i wąsy. Nienaganny był również ubiór. Miał na sobie nieskazitelnie biała koszulę o bufiastych rękawach, na to zarzuconą kamizelkę w kolorze ciemnego błękitu, haftowaną srebrnymi nićmi oraz wyposażona w spore ozdobne guzy. Spodnie były również białe na tyle na ile to było możliwe. Wykonane z najczystszej bawełny, kończyły się zaraz za kolanem, gdzie sięgała już cholewa długich ciemnych butów.

Elitarna Gwardia:
 
1.Nazwa broni: Włócznia gwardzisty
Rodzaj: włócznia
Typ: oburęczny
Ostrość: 22
Wytrzymałość: 14
Opis: Wykonany z 30 sztabek stali i 40 kawałków drewna o zasięgu 1,9 metra.
Wymagania: Walka broniami siecznymi [75%]


2.

3.Nazwa broni: Ciężki mlot
Rodzaj: młot
Typ: jednoręczny
Ostrość: 14
Wytrzymałość: 19
Opis: Wykuty z 50 sztabek stali i 10 kawałków o zasięgu 0,6 metra.
Wymagania: Walka bronią obuchową [75%]

4.

Odzienie:
Nazwa odzienia:Płaszcz gwardzisty
Rodzaj: zbroja miękka
Typ: płaszcz
Wytrzymałość: 6
Opis: Uszyty z 100 kawałków bawełnianego płótna.
Wymagania: Używanie zbrój miękkich

Nazwa odzienia: Bechter
Rodzaj: zbroja niepłytowa
Typ: bechter
Wytrzymałość: 21
Opis: Wykonana z 50 kawałków skóry kreshara i 100 sztabek żelaza.
Wymagania: Używanie zbrój niepłytowych

Specjalizacje:
Walka bronią sieczną - Zaawansowane techniki walki [75%]
Walka bronią obuchową - Zaawansowane techniki walki [75%]

Umiejętności nabywane:
-Używanie zbrój niepłytowych
-Używanie zbrój miękkich
-ÂŻelazny żołądek
-Hart ciała
-Ciało atlety

Umiejętności rasowe:
-Potencjał magiczny
-Potencjał chemiczny
-Ciało z gliny
-Ulubieniec bogów
-Bystry umysł

Istedd:
Pierwszy raz spotkał kogoś, kto również wydawał się posiadaczem majestatycznej brody, która mogła konkurować z jego zarostem. Zaprawdę, zaprawdę - od razu znienawidził owego buca. Wręcz do szpiku kości czuł doń tylko odrazę, nienawiść, wstręt i pogardę - czyli uczucia, którymi poniekąd obdarzał niejakiego Severusa zwanego Snejpem. Ocenił odległość... nie, raczej nie trafiłby z ukrytego ostrza. Motłoch przeszkadzał również w wyciągnięciu łuku i oddaniu strzału w stronę powozu. Zresztą czy miałby na to czas? Raczej nie, strażnicy dawno zaatakowaliby, dodatkowo tłum wszcząłby krzyk i wrzawę. Pozostawało mu czekać i wyczekiwać zmiany swego burzliwego charakteru. Gniew nie mógł nim kierować w tej chwili! Mógłby popełnić błąd. Kontynuował przepychanie się, aby dostać się do pierwszego szeregu z motłochu.
- Zaprawdę! Moje sutki nabrzmiały rozkoszą! - odezwał się rozradowanym tonem i wykorzystał to, jak kilku natychmiast odsunęło się od niego, aby zagarnąć sobie lepsze miejsce w kolejne do bliskości z ową "gwiazdą". Cóż... dziwne było to magiczne zdanie, acz... skuteczne!

Anette Du'Monteau:
Kiedy się przepychałeś ktoś odważniejszy zdzielił cię otwartą dłonią przez łeb.
-Ej ty, bez przepychanek. Nie za bardzo sobie pozwalasz? Nikt nie może podejść do pana Messera bez ewidentnego zaproszenia.

Istedd:
- Ale ja mam takie zaproszenie! Jeno nie przy sobie! Cha! - zażartował i jakby w jednej chwili zupełnie się uspokoił. Przybrał na twarzy iście anielską niewinność i uczynił ze swych oczu spojrzenie kota z filmu Shrek. Zaprawdę dziwny musiał być to widok w połączeniu z warcholską mordą Istedda. Jednakże grzecznie cofnął się o jeden krok, przy okazji z całej siły nadeptując komuś na nogę.
- Ups! Przepraszam, ale to ten pan mnie popchnął. - rzekł zasmuconym i nieco skarżącym się głosem w stronę stojącego po swej prawicy jegomościa o wyrazie twarzy przypominającym drewniany, nieoheblowany klocek.

Anette Du'Monteau:
Strażnik warknął wymownie i machnął włócznią odgradzając napór ludzi od pana Messera Grafa. Sam Messer wszedł między tłum, chociaż zamiast się w niego wtopić, wszyscy uchodzili na bok tworząc swoisty szpaler.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej