Tereny Valfden > Dział Wypraw
Biała rewolucja - Uśmiech od ucha do ucha
Istedd:
Istedd odebrał świstek z zadaniem i jął szukać herr Zeyfara, który chyba udzielić miał mu informacji dotyczących zadania. Samo zrealizowanie pierwszego celu okazało się trudne. Mistrz organizacji łaził pewnie po toaletach damskich, albo chlał na umór... nie... chwila, to czyniłby nasz bohater, gdyby miał takie możliwości. Dodatkowo wizytowałby w burdelach domach pań spragnionych chędożenia miłości. Wreszcie, po wypytaniu połowy Kruków w siedzibie uznał, że znalazł tego, kogo szukał.
- Eeee.... halo? Jest tu ktoś?
Nazwa: Biała rewolucja - Uśmiech od ucha do ucha
MG: Zeyfar
Ilość wykonujących: 1
Wymagania: Walka dowolną bronią 75%, myślenie
Nagroda: 150 grzywien
Dane personalne
Imię: Istedd Asrødh
Wiek: 24 lata
Rasa: Człowiek
Tytuł: ...
Stan cywilny: Kawaler
Majątek:
0 denarów
10 grzywien
Brązowe talenty: 13
Srebrne talenty: 2
Złote talenty: 0
Portret
Statystyki ekwipunku
1.
Nazwa broni: Miecz obywatela
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 13
Wytrzymałość: 6
Opis: Wykuty z 55 sztabek mosiądzu o zasięgu 0,9 metra.
Wymagania: Walka bronią sieczną [50%]
2.
Uderzenie wiatru
Rodzaj: łuk
Zasięg: 50 metrów
Precyzja: 40%
Opis: Wykonany z 50 kawałków drewna.
Wymagania: Walka bronią dystansową [50%]
3.
4.
Inne:
Nazwa broni: Ukryte ostrze (Dystansowe)
Rodzaj: sztylet
Typ: jednoręczny
Precyzja: 100%
Zasięg: 5m
Ostrość: 22
Wytrzymałość: 14
Opis: Wykonane z 20 sztuk stali krótsze i smuklejsze ostrza o długości 5-7cm.
W rękawie znajduje się mechanizm wyrzucający ostrze z dużą predkością.
Umiejętności w broniach dystansowych zwiększają zasięg. (+1m, +3m, +5m)
Wymagania: Broń dystansowa [50%], członek KK[/color]
Odzienie:
Nazwa odzienia: Strój assasyna
Rodzaj: zbroja miękka
Typ: strój
Wytrzymałość: 6
Opis: Ciemne, dopasowane szaty są wprost idealne dla tych, których największym atutem jest zwinność i krycie się w cieniu, a głęboki kaptur i opcjonalna stalowa maska doskonale chroni Kruka przed rozpoznaniem przez postronnych. Strój ten został wykonany ze 100 kawałków bawełnianego płótna i jest pierwszym strojem każdego Kruka wstępującego do organizacji.
Wymagania: Używanie zbrój miękkich
Pas:
Sakiewka:
0 denarów
0 grzywien
Statystyki postaci
Specjalizacje:
Walka bronią sieczną
Lekcja I - podstawowe techniki walki [50%]
Lekcja II - zaawansowane techniki walki [75%]
Walka tarczą:
Lekcja I - podstawowe techniki walki [50%]
Walka bronią dystansową
Lekcja I - podstawowe techniki walki [50%]
Lekcja II - zaawansowane techniki walki [75%]
Umiejętności nabywane:
Akrobatyka
Używanie zbrój miękkich
Szczęściarz
Kradzież kieszonkowa
Perswazja
Umiejętności rasowe:
Potencjał magiczny
Potencjał chemiczny
Ciało z gliny
Ulubieniec bogów
Bystry umysł
Magia:
Anette Du'Monteau:
-Zapraszam. Istedd prawda? Co cię sprowadza do mnie? Może odrobinę herbaty? Jest świetna, przed chwilę zaparzyłem. Czuć naturalną słodycz wydobytą przez przykrycie liści na kilka tygodni przez zbiorami. Siadaj i mów.
Istedd:
- Ta. Istedd. Istedd Asrødh. - przedstawił się, choć Zeyfar i tak to już wiedział. Wypadało jednak odezwać się, a nie wpatrywać się weń jak ciele w malowane wrota. Jakoś nie zrobił na nim wielkiego wrażenia, acz odcień jego skóry... zainteresował chyba byłą moczymordę. Starał się, żeby nie dało się tego poznać. Usiadł spokojny i rozluźniony. Na kulturalną propozycję nie śmiał nawet odmówić. Nie chciał także przerywać rozmówcy, toteż kiwnął jedynie głową - znak wyrażający aprobatę, co do pomysłu władcy organizacji Kruczej.
- Rzekli mi, że mam się do ciebie udać, aby informacji zdobyć o zadaniu, którego się podjąłem. Jak mniemam to kontynuacja sprawy z tą dziwną organizacją, która nam czyniła konkurencję? Zaprawdę, ciekawie może być. - dodał jakby sam do siebie i podrapał się w majestatyczną brodę. Nie miał nic przeciwko takiemu napojowi. Lepsze to było, niż picie! Co go nawet zdziwiło.
Anette Du'Monteau:
Mauren podał kubek z gorącą herbatą po czym poprosił o kartkę od Falkmara. Po przeczytaniu chrząknął jedynie, zamyślił się na chwilę w swym fotelu i w końcu odpowiedział.
-Tak, tylko sprawa dość nieciekawa. Ci ludzie w żadnym razie nie chcą z nami współpracować. Może się zdziwisz ale chcą pomóc innym w pozbyciu się nas. Przedziwne prawda? Przechodząc jednak do tematu...List i dokumenty, które znalazłeś w tamtym domu dały nam namiary na tychże ludzi, którzy to wespół z naszymi wrogami źle nam życzą. Twoją misją jak się pewnie spodziewasz będzie wyeliminowanie jednego z nich. Na pewno chcesz się tego podjąć? Nie ma odwrotów Isteddzie.
Istedd:
Istedd ujął kubek. Nie spodziewał się, że zawartość będzie aż tak gorąca. Przyzwyczaił się do chłodnego, lubo letniego piwa, albo miodu, a nie gorącego wywaru. Otworzył szerzej oczy i czym prędzej odstawił kubek. Po chwili wykonał przedziwny gest dłonią i syknął coś pod nosem. Zerknął na Zeyfara i jakby spoważniał w jednej chwili. Mężczyzna rozpoczął swój monolog. Kruk wysłuchał go (nawet uważnie!).
- Niezbyt dziwne. Naturalne raczej, że chcą się pozbyć Kruków wszelkimi możliwymi metodami. Szczególnie poprzez współpracę z innymi. Wydaje mi się, że to i tak tylko początek z tymi uparciuchami. Zaprawdę... przygoda się zaczyna. - rzekł i wyszczerzył się jak wilk. Miał nawet czyste zęby. Po chwili zastanowienia znowu zabrał głos.
- Skoro nie ma odwrotów, to po co o to pytasz? Oczywiście, że się nie zawaham. Wszak gdyby ręka zawahała się w trakcie zadawania cięcia mogłoby to skutkować przegraną w walce. Nie. Wypalę to ogniem, mieczem, krwią i strzałą, nie martw się. - nie dopowiedział zaś, że liczy na dobre wynagrodzenie. Bo i po co? Sięgnął znowu po herbatę i tym razem napił się jej ostrożnie. Była znośna w smaku. Jak woda.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej