Tereny Valfden > Dział Wypraw
Ni żywego ducha: ÂŻalnik na Wyrębach
Koza123:
Konrad zsiadł z konia. Następnie udał się w ślad za Tzaro.
Thor Gromowładny:
Hydra zrobił to co pozostali. Gdy dojechali, zsiadł z konia i zawiązał go do płotu. Po czym powiedział - To co, wchodzimy do środka. -
Gunses:
//Nessa, Tzaro, Hydra, Konrad.
Chatka była dość mroczna. Pod ścianą stało łóżko, obok na krześle leżała pościel. Nieopodal stałą wielka szafa, a obok ciężka skrzyni. ÂŚrodek izby zajmował stół, zawalony papierami i buteleczkami o różnym kształcie. W palenisku, zimnym i ciemnym, wisiał kociołek, nie wiadomo czy na zupę czy na eliksiry. Pod sufitem wisiały pęki ziół oraz co jakiś czas zasuszony już kawałek mięsa, boczku czy jakieś kiełbasy.
//Reszta.
Ziemia rzeczywiście nie była zmarznięta. Ale, jak się przyjęło, osobę pochowano dwa metry pod ziemią. Trzeba było trochę pracy do jej wykopania.
Nessa:
Elfka zachowała resztki rozsądku, który ktoś mógłby nazwać tchórzostwem i weszła do chatki jako ostatnia, gdy nie usłyszała dźwięku stali uderzającej o stal lub krzyków. Rozejrzała się i ruszyła w stronę oczywistą - szafy. Jeśli nie znajdzie tam sukni, to może chociaż przejście do magicznej krainy stworzonej przez wielkiego lwa?
Uchyliła drzwiczki.
Gunses:
Za drzwiami nie było szafy. Była ścieżka prowadząca do jasnej, świetlistej krainy. Było tam pełno kwiatów i ptaków, widać było skalne klify i wielkie morze, a po drugiej stronie zatoki wznoszący się złoty pałac. Po niebie latały wielkie ogniste ptaki i skrzydlate tygrysy. Z wody co jakiś czas wyskakiwały przepiękne syreny, chlaszcząc ogonami po tafli morza. Po chwili przed klifem stanął wielki lew. Uśmiechnął się do Nessy i ruchem głowy zachęcił do przejścia, na drugą stronę. Do odmienienia swojego życia... Taaak. Nessę umiała ponieść wyobraźnia. Kiedy przestała bujać w obłokach spojrzała realnie na to co było w szafie. Okazał się to być kredens. Na pułkach upchane były księgi i papiery, niżej słoiczki i flakony z jakimiś substancjami. Jeszcze niżej były naczynia użytku codziennego. Ale sukni tu nie było.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej