Tereny Valfden > Dział Wypraw
Za mundurem...assasyni sznurem
Koza123:
// Powiem krótko, zwięźle i na temat: <facepalm>
Konrad wciąż leżał na łóżku i rozmyślał nad swoim planem. W głowie miał kilka pomysłów. Każdy z nich starał się dokładnie przemyśleć. Nie mógł sobie w końcu pozwolić na kolejną porażkę.
Anette Du'Monteau:
Na przemyśleniach minęła ci niemal cała noc. Przez cały ten czas trudno było ci choćby zmrużyć oko. Jednak coś trzeba było w końcu zrobić
Koza123:
Konrad udał się pod więzienie. Uważnie przyglądał się strażnikom. Wyczekiwał czegoś, co dałoby mu szanse na wdarcie się do wnętrza budynku.
Anette Du'Monteau:
Nic takiego jednak nie zauważyłeś. Strażnicy jak stali tak sali. Jedynie wymieniono ich na nowych i dano lepsze pancerze. Poza tym na dachach okolicznych budynków widać było pojedyńczych wartowników wypatrujących możliwego zagrożenia.
Koza123:
Konrad zbliżył się do strażnika i zajął go rozmową. Na całe szczęście, w okolicy nie było wielu ludzi.
-Witam, czy nie ma sposobu na spotkanie z więźniem? Tam siedzi mój kuzyn, a ja bardzo chciałbym jeszcze choć raz go zobaczyć.- mówiąc to wsunął strażnikowi rękę do kieszeni i wyjął z niej klucz.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej