Tereny Valfden > Dział Wypraw

Za mundurem...assasyni sznurem

<< < (7/22) > >>

Koza123:
Konrad przeskakiwał ostrożnie i po cichu z dachu na dach. Na szczęscie nikt go nie zauważył. Zatrzymał się na dachu budynku, z którego mógł obserwować działania straży nie narażając się na wykrycie. Miał nadzieję, że niedługo wróg oddali się od drzwi więzienie. Młodzieniec chciał zabrać martwemu strażnikowi klucz i dostać się do środka.

Anette Du'Monteau:
Większość strażników rozpierzchła się wokół więzienia, a także wkroczyła do okolicznych budynków. Martwego żołnierza i drugiego rannego zaniesiono do wnętrza. Kto normalny by zostawiał ciała zabitych towarzyszy na ulicy Efehidonu?

Koza123:
Konrad udał się do karczmy miał zamiar wynająć pokój i przemyśleć swe dalsze kroki.

Anette Du'Monteau:
Było już ciemno, jednak widziałeś wartowników poruszających się po całej okolicy z pochodniami. Nie wzbudzając zbytnio podejrzeń dostałeś się do karczmy.

Koza123:
-Karczmarzu, czy mogę tu wynająć pokój?- spytał młodzieniec podchodząc do lady.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej