Tereny Valfden > Dział Wypraw
Trawa cytrynowa
Koza123:
//Rozumiem, że cały czas mam ze sobą konia?
-Zrozumiałem.- rzekł młodzieniec, po czym opuścił karczmę. Następnie osiodłał konia i wyruszył w kierunku Kaiko. Wiedział, że prawdopodobnie dotrze do miasta po zmroku, jednakże nie chciał zatrzymywać się w karczmie. Po pierwsze, nie chciał tracić pieniędzy. Po drugie, nie specjalnie ufał miejscowym. Ten wymiar był mu kompletnie obcy i nie znał zwyczajów jego mieszkańców.
Anette Du'Monteau:
//: Po przejściu przez portal nie. Ale dostaniesz :P
Na zewnątrz zaczepił cię chłopiec. Wręczył ci wodze, a razem z nimi...konia! Przez otwarte okno karczmy zauważyłeś uśmiechającą się Sariko. Było jasne, że będziesz musiał go potem odstawić.
Koza123:
// Jak już wcześniej napisałem:
Konrad wyruszył w drogę. Odjeżdżając również uśmiechnął się do Sariko.
Anette Du'Monteau:
Ruszając w drogę miałeś tylko nadzieję na spokojną podróż do swojego celu. Widać bogowie się nad Tobą ulitowali i jak na razie nie musiałeś niczego się obawiać.
Koza123:
Konrad jechał przez dość długi czas. W końcu udało mu się zauważyć ze szczytu jednego z niewielkich wzgórz, które musiał pokonać zarys miasta.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej