Tereny Valfden > Dział Wypraw
Trawa cytrynowa
Anette Du'Monteau:
-Sariko? Siedzi i pije herbatę w karczmie. Ludzie mówią, że od tajemniczej śmierci daimyo Matusmo-sana to ona wszystkim zarządza. Mi w sumie nic do tego. Ważne że było jak żyć i z czego. Zwykle siedzi tam do wieczora, więc bez problemu powinieneś ją spotkać.
Koza123:
-Dziękuję.- powiedział młodzieniec. Następnie udał się w stronę wskazanej mu karczmy. Po przekroczeniu progu budynku dostrzegł jakąś kobietę. Siedziała w jednym z ciemniejszych miejsc karczmy, toteż łowca nie zauważył nawet, jakiej jest ona rasy.
-Sariko?- spytał, pewnym krokiem podchodząc do stolika.
Anette Du'Monteau:
Kobieta zdawała się nie zwracać na ciebie większej uwagi. Podniosła do ust miseczkę z herbatą i upiła jej nieco. Wolno odłożyła naczynie, po czym dopiero zainteresowała się twoją osobą. Sariko była ubrana w lekki skórzany pancerz, wyposażony w liczne kieszonki. Wszystko było spięte sporą ilością klamer i rzemyków.
-Nieopierzony kruk, co? Co cię sprowadza do mnie?
Koza123:
-Witam. Nazywam się Konrad Artin. Podjąłem się jednego zlecenia i pewien elf kazał mi odnaleźć właśnie Ciebie. Miałaś udzielić mi dalszych informacji.- rzekł spokojnie młodzieniec. Nie chciał nawet siadać na krześle tuż obok Sariko. W tej chwili nie miał ochoty na odpoczynek w karczmie. Chciał się dowiedzieć, o co chodzi. Nadal próbował również wypatrzeć na twarzy kobiety jakieś cechy szczególne, które świadczyłyby o przynależności do innej niż ludzie rasy.
Anette Du'Monteau:
//: Nic takiego nie dostrzegałeś. Ot normalna mieszkanka tego wymiaru.
-Więc to ty się podjąłeś zadania? No dobrze. Słuchaj. Jeden z waszych ludzi poskarżył się na pewnego informatora z moich okolic. Podobnież zdobył wiedzę, którą mu polecono, ale potem zaszył się gdzieś i Kruki podejrzewają, że może je sprzedać komuś innemu. W takim wypadku trzeba kolegę uciszyć. Z tego co wiem najął się u zielarza w Kaiko. To miasto oddalone o jakieś pół dnia drogi stąd. Wychodzi na to, że ta robota spada na Ciebie. Widzę, iż łatwo się nie poddasz, jednak zaoferuje ci swoją pomoc. Jeśli jej będziesz potrzebował szukaj w Kaiko "słońca zażywającego chłodu". Więcej nie mogę powiedzieć. Kobieta uśmiechnęła się figlarnie. Chwyciła naczynie z herbatą znów upijając nieco zawartość.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej