Tereny Valfden > Dział Wypraw

Trawa cytrynowa

<< < (6/13) > >>

Anette Du'Monteau:
Miasto rzeczywiście było już niedaleko. Kaiko było dość sporym ośrodkiem. Zabudowania rozszerzały się wszędzie jak okiem sięgnąć. W tym miejscu zjeżdżali się ludzie z okolic, aby handlować własnym produktami i zakupić niezbędne do przeżycia, czy pracy przedmioty. Słońce niemal już całkowicie się skryło za horyzontem, a mimo to z daleka mogłeś dostrzec niewielki ruch na uliczkach.

Koza123:
Konrad wjechał do miasta. Następnie odstawił konia do miejskiej stajni i wyruszył na poszukiwania. Ponownie postanowił zaczepić przechodnia.
-Przepraszam, szukam zielarza. Podobno takowy przebywa w tym mieście. Czy mógłbym wiedzieć, gdzie?- spytał jednego z napotkanych ludzi.

Anette Du'Monteau:
-Zielarz? Nie, nie słyszałem jakoś. Ale nawet jeśli takowy jest to już ma zamknięte. Wszyscy sprzedawcy wracają do domu na wieczerze. Radzę spróbować poszukać jutro. Mężczyzna odpowiedziawszy oddalił i zniknął w najbliższych drzwiach.

Koza123:
Konrad postanowił, że uda się do pobliskiej karczmy. Myślał, że może to właśnie tam zielarz spożywa tą wieczerzę, choć nie robił sobie na to wielkich nadziei. Stwierdził, że przenocuje w karczmie. Jednakże było całkiem możliwe, że to właśnie tam spotka tego, kogo szuka.

Anette Du'Monteau:
Wszedłeś do karczmy. Klientów praktycznie nie było. Tylko nieliczni siedzieli sącząc ciepłe sake. W przybytku było stosunkowo cicho i przyzwoicie. Mentalność tych ludzi zupełnie się różniła od tej, która było ci dane poznać na Valfden. Karczmarz ślęczał nad ladą przypatrując się dokładnie drewnu. Szukał najdrobniejszych plamek, które potem energicznie ścierał aż do skutku.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej