Tereny Valfden > Dział Wypraw
Trawa cytrynowa
Koza123:
Konrad nie wiedział gdzie jest, ani gdzie ma szukać Sariko. Myślał przez chwilę, zby spytać o to któregoś z obecnych tu ludzi, jednakże błyskawicznie wybił sobie ten pomysł z głowy. Ponownie zaczął rozglądać się wokół. Przeszedł kilka kroków wciąż się rozglądając. Miał nadzieję, że znalezienie współpracowniczki nie będzie wyjątkowo trudne.
Anette Du'Monteau:
Zbliżył się do Ciebie mężczyzna z rękami ukrytymi w szacie. Miał je założone na siebie niczym jakiś kapłan.
-Widzę, że jest pan tutaj nowy. Jeśli pan czegoś szuka to polecam udać się do pobliskiej wioski, Aritohi.
Koza123:
-Dziękuję za informacje.- rzekł krótko młodzieniec, po czym ruszył wkierunku rzeczonej wioski. Dziwił go niecodzienny wygląd ludzi znajdujących się w tym miejscu.
-Czy to jacyś magowie? Kapłani? Na łowców z pewnością nie wyglądają...- myślał uśmiechając się lekko.
Anette Du'Monteau:
Wioska była w niewielkiej odległości od portalu. Już od bramy prowadzącej wprost do niej wiedziałeś, że tutejsza architektura jest nie mniej dziwna od tubylców i ich strojów. Jednak w żadnym razie nie zniechęcony ruszyłeś w głąb zabudowań.
Koza123:
Konrad rozglądał się dookoła szukając współpracownika, o którym dowiedział się na samym początku tej wyprawy. Sądząc po imieniu była to kobieta. W pewnym momencie młodzieniec postanowił zaczepić jakiegoś przechodnia.
-Przepraszam, że przeszkadzam, ale szukam osoby imieniem Sariko. Czy ktoś taki mieszka może w tej wiosce?- rzekł podchodząc do jednego z przechodniów. Prawdopodobnie człowiek ten nie wiedział, że poszukiwana kobieta jest współpracownikiem Kruków. W końcu, nikt, kto ma jakiekolwiek powiązania z Krukami, nie obnosi się z tym publicznie, toteż Artinowi wydawało się, że nie wzbudza podejrzeń.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej