Tereny Valfden > Dział Wypraw
Trawa cytrynowa
Anette Du'Monteau:
//: żeglarzem*
Minęło kilka godzin i znalazłeś się na lądzie. Droga z portu prowadziła wprost do Fortu, gdzie znajdowała się baza wypadowa Kruków, a także portal do innego wymiaru.
Koza123:
//Faktycznie, nie zauważyłem błędu. Dzięki. ;)
Młody łowca wyruszył w stronę fortu. Do tej pory widział tylko portal do krainy wampirów- Ankorvaat. Miał nawet okazję przez niego przejść. Teraz, gdy kierował się w stronę bazy Kruków był jeszcze bardziej ciekaw, jakie zadanie mu przypadnie.
-Byle tylko nie bieganie po jaskiniach za zgubionym pierścieniem...-wymamrotał pod nosem.
Anette Du'Monteau:
Mijałeś wszystkich Kruczych strażników i członków organizacji. Jako, że nie znałeś dokładnie drogi do portalu to jeden z nich zaprowadził cię wprost przed niego.
Koza123:
Konrad uważnie rozglądał się za współpracowniczką, o której powiedział mu elf. Nie wiedział jak wygląda, toteż miał problemy z jej identyfikacją. Pozostawało mu tylko mieć nadzieję, że to ona znajdzie jego.
Anette Du'Monteau:
Po przejściu przez portal zobaczyłeś jedynie zwykłych ludzi. Choć w tych strojach ciężko ci było nazwać ich zwykłymi. Nosili dość długie szaty, przypominające nieco te jakie noszą magowie, lecz były o wiele luźniejsze i związane pasem. Przy nich posiadali także niewielkie miecze. Całości dopełniały wielkie słomiane kapelusze i dziwne drewniane obuwie trzymające się jedynie na paskach materiału.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej