Tereny Valfden > Dział Wypraw

Gdy mrok ostrzy szpony: pierwszy krok

<< < (12/22) > >>

Mogul:
Co za kurwa jebany smarkacz! Woła po kolorze skóry! Jak kurwa się nie przedstawi normalnie, to ma w pysk! Mogul był zły, przecież to miał być dzień wolny od pracy, a na dodatek suszyło go w gardle po piciu. Ork przyjrzał się ciału, by dowiedzieć się z której strony pocisk poleciał. Po krótkim zwiadzie sprawdził kieszenie szlacica gadając do strażnika. Jakiś wrogów miał ten koleś, czym się zajmował dokładnie?

Anv:
- No ciało to weźcie, bo nie będę się z nim bawił. Jednak wątku śledztwa wam nie odpuszczę, bo to kwestia naszej organizacji i co najwyżej możecie nas wspomóc.- odparłem spoglądając jeszcze raz na kapitana straży. W moim spojrzeniu chyba bez większych kłopotów dało się odczytać, że ja nie odpuszczę.

Koza123:
Konrad mocniej zacisnął miecz w swej dłoni. Miał ochotę na porządną walkę. Znów chciał ujrzeł krew na swym ostrzu.
-Czy damy im najpierw zaatakować, czy załatwimy to jak pospolici barbarzyńcy?

Sado:
Wątek 2:

Dwaj ubrani w kolczugi strażnicy podeszli do ciała. Jeden z nich, z brzydką, pokrzywianą od wojennych blizn facjatą, złapał denata za nogi, a drugi, z przypaloną skórą i wydłubanym okiem oraz tatuażem koło ust, za ręce. Oddział ruszył na wschód. Wąsaty kapitan wyszczerzył zęby i podążył za swoimi ludźmi.

Wątek 3:
-Wrogów każdy ma, panie. Ten tutaj wzbogacił się pewnie na handlu, szczegółów nie znam.


Wątek 1:

Nieznajomi wyciągnęli broń i przygotowali się do ataku. Każdy z nich obrał sobie własny cel.

Sado: 1/1 elitarny zabójca, 2/2 zabójca
Zeleris: 2/2 elitarny zabójca, 1/1 zabójca
Konrad: 1/1 elitarny zabójca, 1/1 zabójca
Diomedes: 2/2 elitarny zabójca, 1/1 zabójca


Statystyki:

zabójca

Broń 1

Broń 2

Broń 3

Nazwa broni: Miecz
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 22
Wytrzymałość: 14
Opis: Wykuty z 55 sztabek stali o zasięgu 0,9 metra. Obosieczne ostrze wykuto ze stali najwyższej jakości.
Wymagania: Walka bronią sieczną [50%]


Broń 4

Nazwa broni: Sztylet
Rodzaj: sztylet
Typ: jednoręczny
Ostrość: 22
Wytrzymałość: 14
Opis: Wykuty z 25 sztabek stali o zasięgu 0,3 metra.
Wymagania: Walka bronią sieczną [50%]


Odzienie
Nazwa odzienia: Ciemny strój z kapturem
Rodzaj: zbroja miękka
Typ: strój
Wytrzymałość: 6
Opis: Uszyty z 100 kawałków bawełny.
Wymagania: Używanie zbrój miękkich


Pas:
20 SZ

Statystyki postaci
Specjalizacje

- Walka bronią sieczną [75%]
- Używanie zbrój miękkich

Umiejętności nabywane

- Akrobatyka
- Ciało atlety
- Hart ciała

Umiejętności rasowe

- Potencjał magiczny
- Potencjał chemiczny
- Ciało z gliny
- Ulubieniec bogów
- Bystry umysł

Elitarny zabójca:

Broń 1

Broń 2

Broń 3

Nazwa broni: Miecz
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 25
Wytrzymałość: 20
Opis: Wykuty z 55 sztabek mithrilu o zasięgu 0,9 metra.
Wymagania: Walka bronią sieczną [75%]


Broń 4

Nazwa broni: Sztylet
Rodzaj: sztylet
Typ: jednoręczny
Ostrość: 25
Wytrzymałość: 20
Opis: Wykuty z 25 sztabek mithrilu o zasięgu 0,3 metra.
Wymagania: Walka bronią sieczną [75%]


Odzienie
Nazwa odzienia: Ciemny strój z kapturem
Rodzaj: zbroja miękka
Typ: strój
Wytrzymałość: 6
Opis: Uszyty z 100 kawałków bawełny.
Wymagania: Używanie zbrój miękkich


Pas:
30 SZ

Statystyki postaci
Specjalizacje

- Walka bronią sieczną [75%]
- Używanie zbrój miękkich

Umiejętności nabywane

- Akrobatyka
- Ciało atlety
- Hart ciała

Umiejętności rasowe

- Potencjał magiczny
- Potencjał chemiczny
- Ciało z gliny
- Ulubieniec bogów
- Bystry umysł


Sado momentalnie chwycił za miecz. Syknął ze złości, wiedząc, że przyszło mu walczyć z o wiele lepiej uzbrojonymi przeciwnikami. Domyślał się, że ich umiejętności są do siebie zbliżone. Niemniej jednak nie miał szans w walce z trzema przeciwnikami naraz. Uzbrojenie nie grało dużej roli, bo i tak nie miał na sobie żadnego pancerza. Dwaj zabójcy ruszyli na niego ze sztyletami, trzeci dobył miecza i trzymał się bardziej z tyłu.  Białowłosy od razu zrobił zwrot w tył i pobiegł w kierunku ściany. Złapał się za wiszący pręt i podciągnął do góry. Miecz wbił w szczelinę między cegłami, żeby utrzymać równowagę. Następnie wskoczył na mały balkonik kamieniczki, wyszarpując wcześniej broń. Jego oponenci wpatrywali się w niego beznamiętnie z dołu. Sado wyszczerzył zęby i przeciął sznurek, na którym wywieszono prześcieradła. Wielka, biała płachta runęła na ziemię, przykrywając trójkę zabójców. Dowódca Szwadronu zeskoczył w tył, wpadając na jednego z przeciwników i zwalając go na ziemię. Sam tak się przewrócił, lecz zaraz odzyskał równowagę i ciał przez prześcieradło. Materiał rozpruł się, a w raz z nim ubranie na klatce piersiowej zabójcy. Człowiek jęknął z bólem, z szerokiej rany momentalnie trysnęła krew, zabarwiając białą płachtę. Reszta jego przeciwników niemal zdążyła się wygramolić spod ogromnego prześcieradła, ale Sado pozwolił się jeszcze na jeden cios, dobijając umierającego zabójcę. Szerokim cięciem idealnie podciął szyję rannego zabójcy, który ostatnimi siłami próbował bronić się sztyletem, lecz na darmo. Z podciętej tętnicy wypłynęła krew pod dużym ciśnieniem, ochlapując całą twarz Sada, który śmiał się obłąkańczo, wymachując przy tym młynki mieczem. Dwaj zabójcy, którzy przeżyli, rozpruli materiał i teraz czaili się na białowłosego od boków.

Sado: 1/1 elitarny zabójca, 1/2 zabójca.


walka sieczną 75, akrobatyka

Dragosani:
Zeleris zaklął. Tak po prostu. Dobrze wiedział, że sam się w to wpakował, więc nie klął specjalne na kogoś. No, może na zabójców. Zrozumiał, ze jego mobilność jego skrajne ograniczona. Ale brak mobilności, nie ogranicza magii. Należało tylko umiejętnie się nią posłużyć. Dźwignął się na nogi, czując ból pleców i skrzydła. Musiał go wytrzymać, inaczej będzie z nim źle. Nie mógł latać za pomocą skrzydeł, ale znał iny sposób na to. Pobrał moc i skumulował je w zaklęciu lewitacji.
- Gresh Elish Qiash Ilibash - wyszeptał przez zaciśnięte zęby. Magia zadziałała i ranny dracon uniósł się w powietrze. Dziwnie to nieco wyglądało, skrzydlata bestia lata bez poruszana skrzydłami. Zabójcy, rzecz jasna, natychmiast zareagowali. Ruszyli w kierunku budynków, zapewne po to, aby wejść na dachy i przenieść walkę nad poziom gruntu. Może nawet chcieli skoczyć na Zela? Flamela to nie obchodziło. Wyciągnął przed siebie dłoń z różdżką.
- IGOI! - warknął. Z magicznego przedmiotu wystrzeliła kula ognia. Nie trafiła jednak zwinnego napastnika. Mag ponowił inkantację różdżki. Tym razem uchwycił kulę mocami psionicznymi i precyzyjnie nakierował na jednego z napastników. Człowiek, mimo wyraźnej zwinności, nie mógł przed tym uciec. Ognisty pocisk rozbił się na nim, zabójca wrzasnął. Płomienie ogarnęły jego bawełniane ubranie i jego samego. Wrzeszcząc zaczął tarzać się na ziemi w panice, lecz nie zdołał zgasić płomienia. Po krótkiej chwili już się nie poruszał, tylko płonął. Jednak Flamel miał problem. Użycie psioniki zdekoncentrowało go i przestał skupiać się na zaklęciu, które uległo rozproszeniu. Spadł na ziemi, rozpaczliwie machając jednym skrzydłem. Uderzył o grunt i przewrócił się, cudem nic sobie nie łamiąc. Jednak rana na plecach odezwała się piekielnym bólem.
Zeleris: 1/2 elitarny zabójca, 1/1 zabójca

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej