Tereny Valfden > Dział Wypraw

Gdy mrok ostrzy szpony: pierwszy krok

<< < (10/22) > >>

Mogul:
W kurwe mać. ÂŻadyn mag, jakaś banda zabójców. Przecie dostał z bełta, a nie z ognia? Tak? Miał nadzieje, że to mag. Jeden mag gorszy od bandy zbójów. Bo kto niby robi większe rozpierduchy samym machnięciem kijaka? Podszedł do ciała. Zaczął mu się przyglądać, jego ranie, jakimś nieprawidłowościom.

Sado:
Nic nie było. Czysty strzał w szyję, żadnych znaków szczególnych.

Xvier aep Deler:
- Hej, ty, czerwony lepiej rozejrzyjmy sie po okolicy. Z trupa wiele nie wyczytasz.

Eric:
- Kurwa - syknął i podniósł wzrok w górę, na dachy pobliskich budynków, na których zaczęły gromadzić się tajemnicze postacie. Diomedes kompletnie nie wiedział, o co tu chodziło. Jeszcze przed chwilą dobrze bawił się na dożynkach, a teraz doszedł do punktu kulminacyjnego pościgu za zabójcą i znajdował się w dość nieciekawej sytuacji. Nie spuszczając wzroku z potencjalnych przeciwników puścił się biegiem pod ścianę i schronił pod jednym z zadaszeń. Stamtąd zaś podbiegł do Zelerisa, który plątał się w resztkach wywieszonego prania. W normalnej sytuacji nawet nie obejrzałby się na dracona, ale w tej uznał, że warto trzymać się razem, bo najwyraźniej znaleźli się w poważnych opałach. Miał nadzieję tylko, że nie zacznie mu on robić wyrzutów niczym zazdrosna dziewka, choć niewątpliwie można byłoby takie zachowanie podpiąć pod jego ostatnie wyczyny.
- Wstawaj - mruknął, przykucając przy draconie. Spojrzał na jego plecy i skrzywił się. Jedno ze skrzydeł było dość konkretnie zmasakrowane. Jak biczem strzelił ciągnęła się przez nie paskudna, cięta rana, dość głęboko nacinająca tę część ciała.
- Paskudna rana - skomentował. - Zresztą to nawet i lepiej, że nie polecisz. Na górze zebrali się chyba kumple tego skurwysyna - mruknął.

Koza123:
Konrad z ostrzem w ręku poszedł w ślad za Diomedesem. Teraz również znajdował się nieopodal Zelerisa. Cała sytuacja nie wydawała mu się zbyt ciekawa. Nie wiedział, czy cała ta chołota zebrana na dachach pobliskich budynków nie zacznie zaraz pruć do nich z łuków.
-Co robimy?-zapytał.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej