Tereny Valfden > Dział Wypraw
Gdy mrok ostrzy szpony: pierwszy krok
Anv:
- Co? Niby na jakiej podstawie? - rzuciłem spoglądając na mężczyznę. - Z całym szacunkiem, ale od tej sprawy nas nie odsuniecie. Jednocześnie z tym przypadkiem, drugi bełt poleciał w stronę naszego generała, orając mu twarz. - w tym momencie obok mnie wylądował Aragorn. Nie byłem sam, to nadawało pewności. - Chyba was popierdoliło, jeśli uważacie, że Szwadron odda wam tą sprawę. Będziemy w niej uczestniczyć.
Xvier aep Deler:
Jako że nie miałem kompanów do picia to byłem całkiem trzeźwy. Nagle zrobiło się niezłe zamieszanie, zbiegowisko i harmider. Ork który siedział niedaleko mnie poszedł na północ do jakiś zwłok. Afera bardzo mi się spodobała więc poszedłem za towarzyszem.
Dane Personalne
Imię: Gatts
Wiek: 20
Rasa: Człowiek
Tytuł: brak
Stan cywilny: Kawaler
Portret
O mnie
Jestem chłopcem wojny. Wychowałem sie w koszarach, a ojczyma zabiłem.
Statystyki ekwipunku
Broń 1
Broń 2
Broń 3
Nazwa broni: Miecz obywatela
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 13
Wytrzymałość: 6
Opis: Wykuty z 55 sztabek mosiądzu o zasięgu 0,9 metra.
Wymagania: Walka bronią sieczną [50%]
Broń 4
Odzienie
Nazwa odzienia: Kubrak wędrowca
Rodzaj: brak
Typ: strój
Wytrzymałość: 1
Opis: Uszyty z 100 kawałków lnianego płótna.
Wymagania: brak
Pas
Statystyki postaci
Specjalizacje
- Walka bronią sieczną [75%]
Umiejętności nabywane
Osiągnięcia
Umiejętności rasowe
- Potencjał magiczny
- Potencjał chemiczny
- Ciało z gliny
- Ulubieniec bogów
- Bystry umysł
Magia
Dragosani:
Tymczasem Zeleris latał nad ulicami, próbując dostrzec mendę, która strzelała podczas dożynek. Wciąż miał w pogotowi moc magiczną, lecz teraz nie zamierzał używać psioniki. A przynajmniej nie od razu. Utrzymywał się nieco przed grupą podążającą ulicami i bystrym dracońskim okiem wypatrywał drania. Może nie był w Szwadronie i ta sprawa go nie dotyczyła, ale po prostu miał ochotę na taki pościg. Adrenalina wypalała jego wcześniejszy gniew.
Sado:
Wątek 1:
Uciekinier nagle się zatrzymał. Rozpościerała się przed nim wielka na parę metrów murowana ściana, która zagradzała drogę do przejścia na otwartą ulicę. Wszyscy byliśmy kilkadziesiąt metrów za nim, jednak widzieliśmy, że przestał biec.
Wątek 2:
Słuchaj, gnojku! Nie lubię takich zarozumiałych gówniarzy. O ile się nie mylę, dzisiaj macie wolne, a to my tutaj sprawujemy władzę i pilnujemy porządku. Gówno mnie obchodzi, że dostał jeszcze wasz śmieszny generałem. Jak mi nie ustąpisz, jutro oberwie się i jemu, i tobie. Nie każ mi używać siły, chłystku.
Wątek 3:
Dotarliście do północnej części. Na ulicy leżały zwłoki bogatego mieszczanina. W jego szyi był wbity mithrilowy bełt.
- Sprawdziliśmy chłopaka. Młody, 23 lata, Gras Mordan. Z bogatej rodziny, wkrótce miał wyjść za wpływową szlachciankę - Meritę Rogas.
Mieliście dziwne wrażenie, ze ktoś was obserwuje.
Dragosani:
Widząc że uciekinier wpadł w potrzask, Zeleris przyspieszył lot i w końcu wylądował. Tym razem uważnie, coby w nic nie wpaść. Jako miejsce lądowania wybrał dach budynku obok dróżki, którą uciekał zamachowiec. Mag zdawał sobie sprawę, że drań wciąż może być niebezpieczny i może mieć jakieś asy w rękawie, więc ponownie użył mocy psionicznych. Tym razem jednak nie uderzył pociskiem, lecz po prostu owinął mocą tors kusznika i skupiając wolę, trzymał siłą woli. Tak aby utrudnić mu jakiekolwiek działania.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej