Tereny Valfden > Dział Wypraw
Kurier
Hagmar:
Dotarliście do ogromnej groty leżącej kilka pięter pod ziemią. Była to "sala odlotów", pełno było tu podróżnych wszelkich ras, kawałek dalej świecił portal do innego świata.
Gordian Morii:
Podróż pod powierzchnię ziemi nie brzmiała zapewne zbyt zachęcająco dla osób ras innych niż krasnoludzka. A kilkudniowa podróż w ciasnej karocy jeszcze spotęgowała tą klaustrofobiczną wizję. Na szczęście wnętrze chramu było niezwykle pięknie zagospodarowane i sama przechadzka po tych kilku poziomach była frajdą nie tylko dla Yarpena.
-No, no coś mi się wydaje, że większego portalu nie widziałem w życiu. - powiedziałem z uznaniem przyglądając się wchodzącym i wychodzącym.
-Mam nadzieję, że nigdzie nie trzeba zgłaszać chęci skorzystania z tego teleportu, bo szczerze mówiąc nie mam najmniejszej ochoty stać w kolejkach i użerać się ze zwykle napuszonymi urzędnikami. W razie czego nie odzywajcie się ja będę rozmawiał... yyy topory też się raczej nie przydadzą. - powiedziałem widząc Yarpena, który już chwytał za trzonek swej broni.
Razem ruszyliśmy w kierunku portalu.
Hagmar:
Wystarczy to że masz sygnet barona, puszczą bez kolejki.
Gordian Morii:
-A to bardzo dobrze. Myślę, że nie będzie problemu. - odrzekłem krasnoludowi i pewniejszym krokiem ruszyłem dalej. Na sali, o ile to pomieszczenie można było nazwać salą znajdowało się wiele osób, cierpliwie czekających na swoją kolej, toteż wcale nie dziwiłem się spojrzeniom, i pomrukom, towarzyszącym temu z jaką szybkością poruszałem się na przód. W końcu oni stali tutaj dosyć długą chwilę, a ja? Ja tylko pokazałem sygnet i podszedłem do portalu, który miał przenieść mnie do nieznanych krain.
- No to, do zobaczenia po drugiej stronie, panowie! - powiedziałem swojej wesołej kompanii i sprawdzając dokładnie czy zabrałem ze sobą wszystko przekroczyłem przeźroczystą taflę portalu, który miał przenieść mnie do całkowicie nowego świata.
Hagmar:
8 sekund później znalazłeś się w podobnym pomieszczeniu wraz z innymi podróżnymi, tyle że tu dużo łatwiej było wyjść. Oczywiście nie licząc straży sprawdzającej co niektórych. Tobie udało się przejść bez problemu, wyszedłeś na sporą równinę, niedaleko na wzgórzu wznosił się zamek, twój cel.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej