Tereny Valfden > Dział Wypraw
Na pohybel - Krzywdy mścić krwawo
Adaś:
Było już po walce, spokojnie odwróciłem się w kierunku towarzyszy i tam ruszyłem. Wiedziałem że rozmawiają w nieznanej mi mowie więc nie miałem zamiaru się wtrącać.
Mogul:
-Haa! Mówisz po orczemu, nie musisz robić tego, znam dosyć dobrze wspólny. Właśnie tym językiem przemawiał.
- Nie przedstawiłem się, czasu nie było. Jestem Mogul Khan Yurnero Juggernaut. Szeregowy Szwadronu Zagłady.
Hagmar:
Aragorn Tacticus, sierżant* Szwadronu Zagłady. Miło mi. Adamusie, czyń honory. Czas tam wejść.
//*Saduś obiecał.
Adaś:
-Jak sobie życzysz.
Chwyciłem mocniej miecz i ruszyłem w kierunku domu Ba`ala. Zbliżyłem się do drzwi, cofnąłem się o krok i z całej siły w nie kopnąłem. Nic to nie dało drzwi dalej stały zamknięte. Nawet kolejne trzy kopnięcia nic nie dały. Zdenerwowałem się mocno, wyszedłem na ulice i się rozejrzałem. Pod budynkiem handlarza stała pusta beczka. Nie namyślając się długo schowałem miecz, podszedłem tam i zabrałem. Nie była zbyt ciężka. Stanąłem kawałek od drzwi i dokładnie się przyjrzałem budynkowi. Na prawo od drzwi było okno, jedyne po tej stronie budynku. Wziąłem z powrotem beczkę na ramiona i ustawiłem się dwa metry od szyby. Zamachnąłem się i beczka wleciała przez okno do środka. Wyciągnąłem ponownie miecz w razie jak bym miał kogoś spotkać w środku. Wziąłem mocny rozbieg i wskoczyłem do środka robiąc fikołka wnętrza. Lądując na podłodze oraz zrobiwszy fikołka znalazłem się w pozycji klęczącej z mieczem przygotowanym do sparowania ewentualnego ciosu.Nikogo całe szczęście nie było w tej części domu. Bez zbędnych ogródek udałem się w kierunku drzwi i je otworzyłem. Swoją drogą nie dziwota że nie dało się ich wyważyć. Były wręcz zamknięte na siedem spustów. Gdy tylko je otwarłem to krzyknąłem do towarzyszy zginając się nonszalancko:
-Lord Ba`al panów oczekuje.
Hagmar:
To było dobre, Lord Ba'al... Aragorn wszedł do środka każąc Mogulowi zostać. Skierował się od razu na górę. Tam łatwo znaleźli pokój "lorda", był jedynym zamkniętym pomieszczeniem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej