Tereny Valfden > Dział Wypraw
Na pohybel - Krzywdy mścić krwawo
Hagmar:
Aragorn uratował dziś życie Adamusa z piąty raz, otoczyło go dwóch najemników. W tym samym czasie wystrzelił z kuszy, pocisk trafił w bok rozwalając płuco i bogowie wiedzą co jeszcze. Człowiek upadł na ziemię wypluwając sporą ilość krwi z przebitego płuca, był to paskudny widok...
3 Najemnicy zabici
Mogul:
Po jeszcze do głębszej analizy przeciwnika Mogul zauważył, że mają wszyscy utwardzane pancerze, najprawdopodobniej ze skóry podobnej do zębacza. Zauważył też, że mendy nie trzymały zbytnio z najemnikami. Obie grupy stały kawałek od siebie. Na szczęście grupka śmieci stała bliżej. Ork odszedł kawałek od smoczej grupki. 2 mendy złapały haczyk. Myślały, że ork popełnił głupstwo oddalając się od towarzyszy, ale to była zaplanowana akacja, która miała skupić na sobie wrogów. Podeszli do niego pewni siebie. Bliższy ciął w lewo, ork zablokował mieczem z wyprostowaną ręką. Drugi już zaszedł kawałeczek Mogula i też ciął. Khan zareagował natychmiastowo, odrzucił pierwszego i ponownie zablokował cięcie. Po skutecznej obronie sam uderzył prostopadle. Cięcie było celne, lecz zrobiło tylko ślad na zbroi. Mogul odskoczył bowiem pierwsza menda znów zaatakowała. Drugi był zdezorientowany tym co nastąpiło. Stał jak słup. Mogul wykorzystał sytuację i ciął swoim ostrzem "trzeźwego" przeciwnika. Skutecznie zablokował, jednak ork nie przestawał. Pchnął mieczem w klatkę. Miecz przeszył serce powodując natychmiastową śmierć. Drugi już się ocknął i zaszarżował uderzając z góry. Orczysko odskoczyło i zaatakowało z dołu. Menda chciała obronić się. Mogul na to liczył, bowiem jego uderzenie miało na celu wybić broń z ręki. Udało się. Przeciwnik nie zdążył odskoczyć przed kolejnym cięciem, które przeszło na wskroś jego czaszki. Nieoczekiwanie, przy nim pojawił się kolejny przeciwnik. Zaatakował z krzykiem z góry, bo o dziwo był większy od orka. Ostrze zatrzymało się tuż przy twarzy Khana. Było na prawdę blisko i skończyłby swój żywot. Ale nie czas na śmierć, jeszcze nie, zbyt słaby przeciwnik, by miał zginąć z jego ręki. Swoją siłą przepchnął wroga i sam uderzył. Było ono lekkie, więc zostało sparowane. Mogul chciał całą swoją siłę użyć w kolejnym ciosie. Nastąpił atak mendy, kolejne sparowanie po którym nastąpił kontratak. Używając większości swojej siły trafił w szyję wroga. Głowa nie odpadła, lecz mało brakowało, by to nastąpiło
Ilość zabitych:
3/5 Najemnik
3/5 Menda
Hagmar:
Aragorn podziwiał rzeźniczy kunszt nieznajomego orka. Odbił się od ziemi i wzbił w powietrze, z gracją wylądował na dachu domu Ba'ala, z tego miejsca miał lepszą pozycję do strzału co wykorzystał, bełt trafił najemnika w korpus. Biedak osunął się na ziemię, ledwo dychał ale jeszcze żył. Ludzie Ba'ala nie byli skorzy do walki, woleli zwiać co też próbowali czynić nieudolnie. Dracon zdążył zarepetować kuszę i ponownie strzelić, trafił w plecy ostatniemu z lepiej wyszkolonych ludzi, prosto w kręgosłup co poskutkowało natychmiastowym zgonem.
Ilość zabitych:
5/5 Najemnik
3/5 Menda
Mogul:
Jako, że mendy zaczęły pierwsze uciekać Mogul chciał ich powstrzymać. Zdążył chwilę odsapnąć. Skutecznie zablokował ucieczkę dwójce. Przynajmniej on tak myślał. Wrogowie zaczęli szarżować na niego. Nie wyciągneli nawet broni. Bliższego przytrzymał wystawiając rękę. Nadbiegający upadł. Drugi w typowy sposób wykorzystał chwilę i wyminął orka, który zajęty był czym innym. Właśnie ciął z góry w przeciwnika. Ten zablokował, lecz sprawiło mu to trudność. Nie miał siły na atak. Zostało mu tylko blokowanie. Bronił się tak z pół minuty. Uderzenia orka nie były potężne, bowiem nie miał dobrej kondycji. Przedostatnie cięcie wybiło broń z ręki a ostatnie zabiło wroga.
ostatni uciekinier menda został
Hagmar:
Aragornowi szkoda było bełtu na uciekiniera. Zleciał z dachu i stanął obok orka. Dzięki, a teraz powiedz kim jesteś. Powiedział w orczej mowie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej