Tereny Valfden > Dział Wypraw
Napełnianie skarbca
Hagmar:
I trafiłeś tak na karczmę, sądząc po zapachu i dochodzących zeń dźwiękach nieznanych Ci pieśni pijackich, bo nazwy przybytku nie mogłeś odczytać.
Istedd:
Istedd westchnął niezbyt zadowolony z faktu, że jednak znalazł karczmę. Nie wiedział dlaczego. Po prostu chciał jak najszybciej sprzedać to dziadostwo i wrócić do ciepła swej kwatery. Wszedł do środka uprzednio wierzchowca oddając do stajni.
Hagmar:
Wnętrze było typowe dla portowych spelun, przy jednym z stołów siedziała kompania orków.
Istedd:
Chcąc nie chcąc podszedł bliżej orków. Dosiadł się doń bezceremonialnie. Choć byli więksi, pewno również potężniejsi i bardziej śmierdzieli Istedd w tej chwili nie widział innego sposobu na pozbycie się bagiennego ziela.
- Witajcie, przyjaciele. Nie jesteście zainteresowani pewnym zakupem? - zapytał ściszywszy głos.
Hagmar:
Hę? Co Ty możesz sprzedać Ghurakowi człowieku. Największemu i najtrfadniejszemu z Korsarzy? Gówno chyba. Reszta trzy osobowej kompanii ryknęła śmiechem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej