Tereny Valfden > Dział Wypraw
Napełnianie skarbca
Istedd:
W odpowiedzi zwęził nieco usta. Przeczekał celną salwę śmiechu wymierzoną w jego skromną osobę. Nie było to wiele, powinien wszak przybyć i tego oczekiwać po orkach. Wyciągnął zza pazuchy połowę towaru. Postawił go dyskretnie (zasłaniając swym ciałem z jednej strony) na stole.
- Przednie bagienne ziele, Ghuraku. - rzekł i uśmiechnął się szczerze.
Hagmar:
ÂŚmierdzi bagnem. Ork sprawdzał paczkę uważnie. Wyjął jeden listek i zawijając w pergamin zapalił... W miarę... choć paliłem lepsze, wezmę co masz.
Istedd:
Istedd uśmiechnął się szelmowsko widząc, że bagienne zioła odpowiadają orkowi. Problemem była jednak cena. Nie wiedział na ile oszacować wartość paczki. Zastanawiał się krótko gdyż nie chciał, by jego rozmówcy zauważyli brak doświadczenia.
- Co oferujesz za to? A raczej... ile? - zapytał.
Hagmar:
100 za wszystko co masz.
Istedd:
- Sto? Nie. Co najmniej sto pięćdziesiąt. - powiedział twardo. Czas przyszedł więc na handlowanie się.
- To dobry jakościowo towar, puścicie mnie z torbami! - jął lamentować.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej