Tereny Valfden > Dział Wypraw
Nocna bestia
Rikka Malkain:
-Jak to mówią miejscowi wieśniacy: "To tylko krucy."- pomyślał i ruszył dalej. Nie minęło dużo czasu, a Garik dotarł do niewielkiej kotlinki i ujrzał jaskinię. Grota, jak grota. Zwyczajna, ale wejście było dostatecznie duże by cieniostwór mógł spokojnie dostać się do środka. Wampir rozejrzał się uważnie, dookoła, na śniegu nie było żadnych świeżych śladów. Oznacza to, że bestia opuściła grotę kilka godzin temu i śnieg zdążył już wszystko zasypać, albo że siedzi ciągle w swojej jaskini. Garik wyciągnął broń. W prawej dłoni miecz, w lewej różdżkę. Ostrożnie zbliżył się do wejścia i zajrzał do środka.
Patty:
W nozdrza uderzył cię odór krwi i rozkładanego mięsa. Niewątpliwie w środku bytował drapieżnik, sądząc po zapachu, groźny. W środku było ciemno, nawet bardzo. Mrok pochłaniał wszelkie szczegóły, nie pozwalając ci dojrzeć, czy bestia nie czai się skrycie, czekając na ofiarę. Także twoich uszu nie dobiegł żaden podejrzany odgłos, co mogło świadczyć o dwóch opcjach; cieniostwór mógł tam być i po prostu dobrze się maskować lub też wyszedł na polowanie. Przed grotą hulał wiatr, śnieg wciąż prószył, jak gdyby popędzając wampira do podjęcia decyzji.
Rikka Malkain:
//
Widzę w ciemnościach, w końcu jestem wampirem.
Patty:
Twoje wampirze zmysły wyostrzyły się, w ciemności zobaczyłeś sporą grotę. Była ona pusta, jedynie na ziemi można było dojrzeć ślady bytności zwierzęcia, jak odchody czy resztki włosia. Na końcu komory widać było wyraźne załamanie, jak gdyby odbiegało tam dodatkowe przejście.
Rikka Malkain:
Nie tracąc więcej czasu Wampir, ciągle czujny wszedł do środka jaskini. Tak jak zauważył wcześniej na końcu groty było przejście, które może doprowadzić go do cieniostwora. Przygotowany na wszystko, Nieśmiertelny ruszył dalej, przejściem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej