Tereny Valfden > Dział Wypraw
Nocna bestia
Patty:
Wszedłeś do następnej komory, niewiele większej od poprzedniej. I tutaj nie było żadnego źródła światła, grota tonęła w mroku, jedynie wampirze zmysły ratowały się przed ślepotą. Na środku spał spokojnie potężny cieniostwór. Ciemne futro zdawało się falować w rytm oddechu. Póki co bestia nie poruszała się, stałeś u progu komory, ale, z czego zdawałeś sobie sprawę, zmysły zwierzęcia były bardzo wyczulone i ciężko było się do niego podkraść niezauważonym.
1x Cieniostwór
Rikka Malkain:
-Pora podgrzać atmosferę- pomyślał Wampir. Wiedział że nie ma sensu się skradać, bestia i tak by go wyczuła. Wycelował więc różdżkę i krzyknął dwa razy -OIIIG!- Dwa ogniste pociski wyleciał z małego "patyczka" trzymanego przez Garika i trafiły leżącego potwora. W jednej chwili rozjuszony cieniostwór zerwał się z ziemi i z dzikim rykiem skoczył na atakującą go, zamaskowaną postać. Garik, korzystając ze swojej nadludzkiej szybkości uskoczył w bok. Grube futro jego przeciwnika zaczęło się już palić, wystarczyło poczekać, aż ogień da bestii się we znaki. "Czekanie" okazało się jednak trudniejsze niż to Garik przewidział. Teraz bestia znów przystąpiła do ataku i szarżowała na Nieśmiertelnego. Tym razem Garikowi ledwo udało się uniknąć ataku, poprzez ponowne uskoczenie w bok. Na szczęście pomieszczenie było dostatecznie duże i pozwało Wampirowi na takie manewry. Cieniostwór natomiast wyjąc z bólu uderzył rogiem w ścianę groty. Nadszedł odpowiedni moment. Wampir wystrzelił jeszcze jeden pociski i z obnażonym mieczem zaatakował. Zanim bestia zdążyła się odwrócić, Wampir wbił jej miecz w odsłonięty lewy bok aż po rękojeść i przekręcił broń, by zadać większe obrażenia, po czym puścił miecz i odskoczył do tyłu. Wymęczony potwór zrobił kilka chwiejnych kroków i padł trupem. Wampir jednak miał już inny problem, zdążyło się już zrobić trochę dymu, więc Wampir nie czekając wyrwał z truchła swoją broń, na szczęście cieniostwór padł na prawy bok dzięki czemu Garik nie musiał go przewracać. Teraz krztusząc się pobiegł do wyjścia, które na wpół po omacku udało mu się znaleźć i po chwili był już na świeżym powietrzu. -Rzeczywiście zrobiło się gorąco- pomyślał jeszcze i ruszył z powrotem do myśliwego.Nie przejmował się dymem, sądząc po tym co zobaczył w jaskini, nie ma szans by ogień się rozprzestrzenił. Najpewniej spali truchło bestii i wygaśnie. Nieśmiertelny wracał tą samą drogą, którą przyszedł. Minąwszy menhir i trochę widzianych wcześniej drzew i krzewów dotarł na polanę myśliwego. Teraz cały i zdrowy, lecz trochę zmęczony zapukał ponownie chaty Marko.
Patty:
- Wejść! - dobiegł cię głos zza drzwi. Otworzyłeś je i znalazłeś się w znajomym pomieszczeniu. Marko siedział spokojnie i patrzył wprost na ciebie - Jesteś, znaczy się, żyjesz... Dobrze. Cieniostwór ubity, ludność zadowolona będzie... - mruczał do siebie myśliwy, podchodząc do kredensu. Wyjął z niego solidny mieszek i rzucił ci - 250 sztuk złota, jak żeśmy się umawiali. Trofeów żadnych nie widzę, ale to bez znaczenia... Prawdopodobnie będę miał dla waszego Zgromadzenia jakieś dodatkowe zadania w przyszłości. Dzięki za wykonanie zadania - myśliwy popatrzył na ciebie i pożegnał. Wyszedłeś na jeszcze zimowy wieczór i spokojnie odjechałeś w stronę Sabatu.
Zadanie zakończone!
Nagrody:
Garik - 250 sztuk złota.
Podsumowanie wątku
Zgodnie ze zleconym zadaniem Garik udał się do wskazanej jaskini, gdzie znalazł leże cieniostwora. Wampir bez ceregieli zarąbał bestię i wróciwszy po nagrodę, udał się w drogę powrotną do domu.
Isentor:
--- Cytat: Garik w 02 Styczeń 2012, 15:30:52 ---Wycelował więc różdżkę i krzyknął dwa razy -OIIIG!- Dwa ogniste pociski wyleciał z małego "patyczka" trzymanego przez Garika i trafiły leżącego potwora.
--- Koniec cytatu ---
//Nie tak używamy różdżek. Po wypowiedzeniu zaklęcia, pojedynczego zaklęcia z różdżki wyzwala się pocisk. Nie jesteś stanie wypowiedzeć inkantacji dwa razy pod rząd i strzelać z różdżki seriami.
Otrzymujesz:
1 brązowy talent
100 sztuk złota
Nawigacja
Idź do wersji pełnej