Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi

<< < (75/118) > >>

Elrond Ñoldor:
// Pytanie za sto złotych, gdzie Icek schował serducho? ;p

- Zaiste kretyn - mruknął Nosfer. Sądził, iż pomimo gwardii, zamczyska i bariery, pozostawienie serca na widoku było bardzo głupim pomysłem. Bo nawet jeśli to miałby być to falsyfikat, naraził swoje miasto na frontalny atak. Aczkolwiek z drugiej strony szpiedzy nie skupialiby się na szukaniu jakiegoś śladu tajemnego, magicznie zapieczętowanego sejfu, w którym pikawa mogłaby bezpiecznie pikać.

Adaś:
Podczas wypowiedzi dracona cały czas patrzyłem na jego mimikę twarzy. Nie wyglądało na to żeby próbował mnie oszukać do czego był skłonny. Gdy skończył mówić powiedziałem:
-Dziękuję za wyjaśnienie na pewno mi się przydadzą twoje rady.

Anette Du'Monteau:
-Ech... - westchnął mauren. -Jeśli te wszystkie opowieści o mocy lisza są prawdziwe to nie byłbym zdziwiony umiejscowieniem serca. Może zwyczajnie chcieć zwabić przywódców czy silniejszych wojowników natarcia na miasto i pozbawienia ich życia. Ciało bez głowy długo nie pożyje. - odpowiedział wszystkim wokół. -Z początku trzeba będzie uwolnimy Aragorna, bo co nam po poszukiwaniach jeśli w tym czasie ten chodzący denat będzie torturował i powodował niewyobrażalne cierpienia baronowi. W odwecie może też zwyczajnie go zabić, a przecież nie chodzi nam tylko o pozbawienie Oma władzy czy życia. Nie zapominajmy o głównym celu, drodzy panowie...

Gunses:
//Nie wiem, ale można by poszukać ;D

- Na jego miejscu schowałbym serce w najmniej spodziewanym punkcie. A może to serducho świątyni jest prawdziwe, a Om chciał nas podwójnie przerobić, bo kto się da nabrać, że niby w takim miejscu jest prawdziwe serce?

Eric:
- To i tak byłoby głupotą - wtrącił się Diomedes, który podjechał do gawędzących jegomościów. - Bo kto z czystej ostrożności nie przebiłby tego serducha umieszczonego na widoku w świątyni? - zapytał retorycznie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej