Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi

<< < (55/118) > >>

Gunses:
- Uważam, że w niczym to nie przeszkadza, ale już niebawem dobijemy do twardego lądu...- powiedział Ra dość wymijająco - Dasz wiarę albo nie, ale właśnie przybyliśmy po to, by się pokazać. Trzeba zarobić na siebie, na wikt, opierunek, na żarcie. A żeby to zrobić, trzeba się pokazać, to co się potrafi. Dlatego tu jesteśmy.

Mogul:
Ryba, którą złowił Nacjo okazała się zwykłym butem. "Udany połów." But był skórzany i cały rozstrzępiony. Chłopak zastanawiał się, jak coś takiego mogło się przyczepić do wędki. No, ale nie ważne. Przez fakt nieudanego połowu chłopak zrezygnował z dalszej zabawy. Gdyby nie fakt, że to nie jego wędka, dawno ona byłaby już na dnie, razem z "rybką". Odłożył na swoje miejsce cały sprzęt, usiadł w jakiejś zaciszne miejsce i medytował. Sam nie wiedział ile mu czasu to zajęło. Został poinformowany przez jakiegoś majtka o końcu rejsu. Wampir ociągnął się, wstał i rozejrzał się. Ludzie wsiadali do łódek, więc i on postanowił tak zrobić. Zastanawiało go, gdzie się teraz udają. Już nie mógł się doczekać jakiejś walki.

Anette Du'Monteau:
-Po prostu nie mam ochoty się suszyć na brzegu gdybym wpadł do wody, ot co. ÂŁódka wpłynęła na płyciznę i zahaczyła o dno. Dwaj rozmówcy byli już na brzegu. Mężczyźni z okrętu rzucili się niemal w tym samym momencie co statek tylko oparł się o dno i zaczęli rozładowywać towar. Z tego miejsca dało się zauważyć kilka ognisk i jakieś kontury namiotów.

Izabell Ravlet:
No i się nie napiłem - przeszło mi przez myśl. Ruszając pod pokład nie byłem świadom tego, że jesteśmy już tak blisko lądu. Gdy zorientowałem się, że popełniłem błąd, odwróciłem się na pięcie i ruszyłem w stronę burty. ÂŁódki już czekały. Wsiadłem więc do jednej z nich, uprzednio schodząc po drabince, i czekałem aż ruszy...

Julian:
No i znowu nie napiłem się wina. Dobrze, że mam fajkę przy sobie.
Zauważyłem wielką krzątaninę na pokładnie.
Zszedłem po drabince na jedną z łodzi i usadowiłem się nań. Wyjąłem fajkę i tytoń z kieszeni. Zapaliłem i zacząłem  się delektować.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej