Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi

<< < (5/118) > >>

Mogul:
//: ty nie wiesz, ze to on. uzywam mistrzu oficjalnie. bo jest mistrzem cienia. Wiec nie wiesz. <facepalm>

Nacjo spojrzał się tylko na Diomedesa. Zilustrował go wzrokiem i olał go(w przenośni)

Eric:
Diomedes został poważnie zbity z tropu. Dobrze wiedział, że pod maską widniała twarz Gunsesa Cadacusa. Dziwiło go, że tak poważny człowiek gra w takie głupie gierki. No ale może pozycja przywódcy wampirów czyniła człowieka nieco dziwnym i ekshibicjonistycznym.
- E... No dobra... - powiedział, woląc nie zagłębiać się zbytnio w wewnętrzne sprawy nękające wampirów.

Gunses:
//Nacjo zachowuj się ;f

- Dobry człowieku - powiedział zamaskowany do Diomedesa - Kimże jesteś jeśli możesz mi powiedzieć? A i cóż to za wyprawa? Po wsiach gadają ludzie, że organizujecie wymarsz, rad byłbym udać się z wami.

Adaś:
Patrzyłem na te wszystkie wydarzenie z obojętnością. Zawsze nudziły mnie zbiórki zawsze wolałem gdy coś się ciekawego działo. Nie interesowały mnie te według mnie bezsensowne rozmowy więc podszedłem do Zeyfara i spytałem:
-Przechodzimy przez teleport? I tam poczekamy na Anva. Czy jeszcze tu czekamy na niego i możliwe jeszcze jakiś chętnych?

Eric:
Diomedes sprawiał wrażenie, jakby nagle dostał skarpetą po brzegi wypełnioną mokrym piaskiem prosto w twarz. Był całkowicie zdezorientowany. Przez chwilę miał wrażenie, że mężczyzna przed nim stojący przed nim, to nie kto inny jak hrabia Cadacus, przywódca wampirów Numenoru. Teraz jednak nie miał już co do tego pewności. Najwyraźniej był to zupełnie inny człowiek. Nivellen był zmieszany i nieco zawstydzony, szybko jednak ukrył to pod jego typową nonszalancką maską.
- Ja... - zaczął jeszcze trochę niepewnie. - Jestem Diomedes Nivellen - powiedział i wyciągnął rękę do zamaskowanego przybysza. - A ty, panie? Kimże jesteś? - zapytał nieco podejrzliwie.
- Pierwszy raz widzę tu takich zamaskowanych przybyszów, a musicie wiedzieć, że taki ubiór raczej rzuca się w oczy. A ta wyprawa to ratunek dla przywódcy Samotnych ÂŁowców, który został porwany. Szczegółów nie znam. Niech pan porozmawia z Zeyfarem - powiedział i wskazał palcem na czarnego mężczyznę, który stał z boku.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej