Tereny Valfden > Dział Wypraw
'Gdy światło gaśnie, marzenia przemijają'. ÂŻycie też.
Vitnir:
Aerandir, który pod postacią nietoperza latał nad zabudowaniami ogarniętymi pogromem skierował swe skrzydła na plac przy którym robiło się tłocznie. Wylądował niedaleko zebranych, by podejść do nich w wampirzym majestacie. Słyszał co mówił jego ojciec krwi o maurenie klęczącym pośrodku coraz większego tłumu. Zabrał głos rządny krwi:
- Może, by go tak poćwiartować i oddać właścicielowi?
Elrond Ñoldor:
- Tylko głowe zostawić całą, by mogli zidentyfikować starego druha... - powiedział wychodząc z cienia.
Gunses:
- Myślałem o elfim sposobie, na złapanych partyzantów. Ową ofiarę wieszali za ręce, a nogi wkładali w ognisko. Ciekawa metoda zadawania cierpienia. I śmierci. Dodatkowo nie brudzi twarz, rozpoznanie takiego kogoś nie stanowiłoby problemu. - powiedział i dodał po chwili - Nie miejsce wyrzutów sumienia. Fakt, najbardziej delikatnie byłoby ściąć go, albo posłać strzałę w oko, jednak śmierć jaką chcieli sprawić Garikowi nie byłaby delikatną. Co więc wybieramy?
stefan666:
Pienik wstał z ziemi, podszedł do wampirów złapał za twarz Maurena skierował jego głowę w kierunku Gunsesa i powiedział:
-Mistrzu wybacz mi tą zuchwałość, lecz dzisiejszej nocy zginęły dziesiątki osób, czy to nie zaspokaja już Waszej żądzy krwi? Mówiłeś mi, że ludzie są słabi, mściwi i źli, czy zabijając go w sposób który proponuje Aerandir sami się tacy nie stajemy? Większość z Was nie umrze nigdy, ja i ten mauren mamy tylko jedno życie. Wiem jak to wygląda bronie szpiega, lecz jako jedyny tutaj nie jestem za zabiciem go. Może to moja ludzka słabość, lecz zabijanie bezbronnego nie sprawia mi żadnej radości. Tych, których zabiłem dziś.. cóż oni się bronili, on leży tutaj bez nadziej i bez szans. Możesz uczynić z niego niewolnika, możesz go też zabić. Lecz jeżeli chcesz to zrobić, to niech zginie w pojedynku. Nie sprawia mi radości patrzyć jak torturujecie go, a on sam jest tylko marionetką. Tak postąpili by właśnie ludzie, a nie istoty wyższe. Teraz możesz mnie ukarać, za bluzgi- Powiedział po czym kleknął przed Gunsesem licząc się z tym, że wampir prawdopodobnie go ukarze.
//Garik mój błąd myślałem o Aerandiże a napisałem o Tobie przepraszam.
Rikka Malkain:
Garik zastanawiał się. Co prawda lubował się w walce, lubił to, ale torturowanie bezbronnego bez większego powodu nie sprawiało mu większej przyjemności. Nie widział też większego sensu w tym by pozwolić maurenowi zginąć w pojedynku, z resztą nie zasługiwał na taki honor. Wampir wystąpił do przodu by wyrazić swoje zdanie.
-Prawda, nie chcieli mnie zabić delikatnie. Ale co zyskamy poprzez przedłużanie egzekucji? Zetnijmy mu głowę i będzie... po wszystkim.- Powstrzymał się od powiedzenia "z głowy".
//
--- Cytuj ---Mówiłeś mi, że ludzie są słabi, mściwi i źli, czy zabijając go w sposób który proponuje Garik sami się tacy nie stajemy?
--- Koniec cytatu ---
Zaraz, zaraz, jeszcze niczego nie zaproponowałem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej