Tereny Valfden > Dział Wypraw
Czara goryczy
Rikka Malkain:
-Hm. Skoro tak...- Garik spojrzał na towarzyszy i zaczął się rozglądać. Szukał jakiegoś łatwego zejścia na dół.
//Stromo tutaj?
Gunses:
//Jest noc. Skały schodzą dwadzieścia metrów w dół. ÂŁagodne wejście do wąwozu jest jakieś 300 metrów dalej. Tutaj są pułki skalne.
Rikka Malkain:
Garik odwrócił się do pozostałych. -W takim razie pozwólcie, że najpierw zejdę na dół po złoto.- powiedział po czym zbliżył się do krawędzi urwiska. -Na wszelki wypadek, możecie mnie ubezpieczać różdżkami?- po tych słowach zeskoczył na najbliższą półkę skalną, potem na następną. Starał się poruszać jak najciszej. Wiedział, że potwory mają dobry słuch, ale miał nadzieję, że jeszcze przez chwilę będą zajęte człowiekiem.
-Niedługo znajdę się na ziemi...-
Vitnir:
Aerandir wyciągnął różdżkę zza pasa i podążył do urwiska. Zeskoczył uważnie nieco niżej, aby kula ognia w razie potrzeby dosięgła Rotisha. Skoro chce iść po złoto niech idzie - pomyślał obserwując robale. Przygotowywał się na każdą ewentualność, obmyślał sposoby na pomoc bratu otoczonego przez insekty. Po kuli ognia umoczy się miecz we krwi - myślał wybiegając dalej, nie ufał kulą ognia, mogły podpalić kogoś obok celu. Dalej obserwował dzieło natury - słabszy zginie, by mógł żyć silniejszy.
Mogul:
Ocian przypatrywał się z góry na dalszy bieg wydarzeń. Przygotował łuk, tak na wszelki wypadek, by wspomóc towarzysza, gdyby został zaatakowany przez stwory. Czuje obserwował teren, Garika i potwory.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej