Tereny Valfden > Dział Wypraw

Igła i młot

<< < (3/10) > >>

Anette Du'Monteau:
-Z tego co mi powiedziano to dawny Samotny ÂŁowca. Inny wychowanek, dawna generacja. Taki jakby to ująć, relikt przeszłości naszej organizacji. Musisz wiedzieć, że ÂŁowcy istnieli już dawny czas temu, ale ostatnim z żyjących i znanym mi był Aragorn. Ja sam nie miałem pojęcia o nich. Crisis widać również się uchował gdzieś. - odparł.
-Sądzi, że jest lepszy bo wytrenowany w dawnym, pierwotnym systemie Samotnych ÂŁowców. Ja jestem wyuczony na zabójcę i assasyna. Różnicę zawsze będą, jednak musi wiedzieć, że to nie ci sami ÂŁowcy, w których był. I wcale nie jesteśmy gorsi... - dokończył owijając się ciaśniej chustą i kapturem.

Arti:
 - Nie jestem psychologiem, ale wydaje mi się, że ten człowiek nie akceptował zmian jakie zaszły w jego otoczeniu. Jest chyba introwertykiem, to znaczy kimś kto zamyka się wewnątrz siebie w ciasnej klatce. - rzekł młodzieniec.

Nessa:
- Momentami miałam wrażenie, że on nas samym spojrzeniem zabija. Nawet nie potrafię tego określić - wzdrygnęła się. - Aerth może mieć racje, a wtedy będziemy w przyszłości mieć z nim jeszcze wiele zabawy - dodała, a na jej twarzy pojawił się lekki grymas. - Jednak skoro Aragorn go zna...

Anette Du'Monteau:
-Ja trzymam się jedynie tych, których poznałem. Do tej pory na mój szacunek zasłużył Aragorn, Anvarunis, Domenick i niejaki Istedd. To byli moi najlepsi towarzysze.
-Spoza tego kręgu można jeszcze wymienić Gordiana, niech mu ziemia lekką będzie, no i w ostateczności mojego kuzyna Darlenita.

Arti:
 - Mimo wszystko lepiej a niego uważać i go nie prowokować. Z drugiej jednak strony myślę, że nie powinniśmy kulić przed nim ogonów.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej