Tereny Valfden > Dział Wypraw
Igła i młot
Adaś:
Adamus jadąc w ciszy i wsłuchując się w rozmowę towarzyszy. Analizował każdą wypowiedź po parę krotnie. Dziwiła go ciekawość towarzyszy na temat nowego łowcy. W końcu zapytał Zeyfara o rzecz która go zaczęła korcić gdy Nuda napomniała o łowcy:
-Jedna rzecz mnie ciekawi Zeyfarze czy Nelmaris mogła znać tego Crisisa?
Anette Du'Monteau:
-Dobre pytanie, ale szczerze mówiąc nie mam pojęcia. Moje informacje o Orlicy były zdobyte jedynie w komnatach z zapiskami poprzednich działań. Osobiście jej nie znałem, więc trudno mi oceniać. Jednak wydaję się to możliwe. Trzeba pamiętać, że została jej złożona przysięga.
Adaś:
Adamus wysłuchawszy tej odpowiedzi. Nie zadawał więcej pytań. Po dłuższym czasie milczenia spytał:
-A daleko jeszcze mamy?
Anette Du'Monteau:
-Nie, za chwilę dotrzemy na miejsce. Jak powiedział tak się stało. Grupka podróżnych trafiła na niedużą wioskę w pobliżu gór. Była to krasnoludzka osada, wszędzie z kominów wydobywał się dym, a w oknach widać było rozpalone paleniska i tańczące iskry. Część mieszkalna położona była na tyłach wioski. Zeyfar zbliżył się do znajomego budynku. Zapukał i spojrzał po swoich towarzyszach. Mieli wyjątkowo zdziwione miny.
Adaś:
Adamus był trochę zdziwiony sam nie wiedział za bardzo czym. Ale jak tylko Zeyfar na niego popatrzył, w momencie zmienił wyraz twarzy nie chciał okazać zdziwienia po sobie w szczególności dlatego że sam nie wiedział czemu był taki zdziwiony.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej