Tereny Valfden > Dział Wypraw
Bandyci w spódnicach...
Nessa:
- Poświęcenie strażników iście interesujące - elfka zwróciła się do Aragorna. - A podwójna komplikacja wyprawy oddala wizję ciepłego posiłku. Co tam macie, panowie? - zainteresowała się ciemnowłosa i udała w kierunku magów.
Adaś:
-Woleli zginąć niż zdradzić, gdyby mnie pojmano pewnie też tak bym postąpił.A o posiłek się nie martw coś się wykombinuje.A chyba przed wyjściem jadłaś?-Dalej przeszukuje resztki ubrań.
Nessa:
- Ale ty nie jesteś jakimś tam strażnikiem, Adamusie. To zobowiązuje - uśmiechnęła się chytrze, zerkając na Aragorna.
Dragosani:
- Akurat. - mruknął z niedowierzaniem Dracon, gdy Adamus powiedział o śmierci lepszej od zdrady. Jakoś nie wierzył, że owca tak by postąpił. Nie skomentował słów Aragorna, lecz jemu również zachowanie tamtych ludzi wydało się bardzo podejrzane. Ani trochę nie pasowało do wizji zwyczajnej szajki bandytów. Do tego te ich tatuaże. Szykowała się grubsza i nieco bardziej skomplikowana sprawa.
Adaś:
Adamus nie opowiedział bo wydało mu się że coś znalazł.............
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej